W przeciwieństwie do ojca, jako starosta kamieniecki, latyczowski i czerkaski, a na koniec wojewoda bracławski, zasłynął dwoma wielkimi czynami. Pierwszym była szarża na tabor kozacki pod Kumejkami w grudniu 1637 r., w czasie walk z buntownikami pod wodzą Pawluka. Potocki dowodził chorągwią kozacką, walczącą bez pancerzy i zbroi, jazdą lekką, której hetman Mikołaj Potocki nakazał „rwać tabor”, to znaczy rozerwać linie wozów, za którymi chronili się Zaporożcy strzelający z rusznic i arkebuzów. Jak pisał Szymon Okolski: chorągiew Potockiego dosłownie uderzyła piersiami koni o kozackie kolasy, usiłując je przewrócić lub zepchnąć itym samym otworzyć sobie drogę do wnętrza taboru. Syn hetmana mężnie „chorągiew po kilkakroć przewodził i odwodził, dokąd z innymi chorągwiami [...] taboru [...] nie rozerwał”.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

