Polacy ocenili incydent z rosyjską rakietą. Złe wieści dla Tuska

Polacy ocenili incydent z rosyjską rakietą. Złe wieści dla Tuska

Dodano: 
Posiedzenie rządu pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska
Posiedzenie rządu pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska Źródło: KPRM
Polacy negatywnie ocenili działania rządu Donalda Tuska w związku z incydentem z rosyjską rakieta Ch-101.

Uczestnicy sondażu SW Research otrzymali pytanie: "Jak oceniasz sprawność reakcji państwa polskiego na wtargnięcie w dniu 30.07.2026 na nasze terytorium rosyjskiej rakiety?". Wyniki nie mogą być do końca satysfakcjonujące dla rządu Donalda Tuska.

Tylko 27,5 proc. respondentów oceniło, że służby poradziły sobie bardzo dobrze lub dobrze.

22,8 proc. badanych uważa, że rząd poradził sobie "średnio". Z kolei 37,8 proc. ankietowanych oceniło, że reakcja i działania rządu były złe bądź bardzo złe.

11,9 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.

Sondaż SW Research na zlecenie Onetu został zrealizowany w dniu 5 sierpnia 2026 r. metodą wywiadów internetowych (CAWI) w SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 803 ankiety z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy — próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.

Rosyjska rakieta spadła na Polskę

W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 przekroczyła polską przestrzeń powietrzną. Pocisk spadł w terenie niezabudowanym w okolicach wsi Tarnawa-Kolonia, około 100 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej.

Mieszkańcy województwa lubelskiego usłyszeli syreny alarmowe, natomiast nie otrzymali alertu RCB z wyjaśnieniem całej sytuacji.

W sobotę prokuratorzy powrócili na miejsce zdarzenia w Tarnawie-Kolonii. Śledczy chcą kontynuować prace procesowe i techniczne. Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak, cytowany przez Polską Agencję Prasową, dalsza analiza laboratoryjna kluczowych dowodów zebranych w czwartek wykazała potrzebę odnalezienia kolejnego fragmentu obiektu.

Okazuje się bowiem, że poszukiwany element może znajdować się na znacznej głębokości, poza zasięgiem standardowych urządzeń pomiarowych. Dlatego w sobotę użyto specjalistycznego sprzętu głębokiego skanowania, a teren został ściśle zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową.

Czytaj też:
"Alerty RCB są pisane jak dla idiotów". Gen. Polko miażdży rządowy system ostrzegania
Czytaj też:
Kompromitujący wywiad wiceministra. Bosak uderza w polityka PSL

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Onet.pl
Czytaj także