Kłopoty z symboliką
  • Andrzej KrzystyniakAutor:Andrzej Krzystyniak

Kłopoty z symboliką

Dodano: 
Marsz Autonomii Śląska
Marsz Autonomii Śląska Źródło: PAP / Andrzej Grygiel
Dążenie do poczucia wspólnoty, które oznacza tworzenie podziału między Ślązakami a Polską, jest fałszywe. W tym przypadku odrębność i różnorodność służą niczemu innemu jak wymazaniu ze Śląska polskości. Trzeba być naprawdę bardzo naiwnym, by w tego typu działalności nie dostrzec tendencji separatystycznych o podłożu proniemieckim.

Jak co roku w okolicach 15 lipca niektóre ze śląskich miast, w chwili obecnej to większość, dekorują swoje, zwykle główne ulice oraz urzędy, flagami w barwach, które nazywają oficjalnie symbolami Śląska. Przy czym samorządy, które przystrajają ulice swoich miast wraz z urzędami, często same nie bardzo orientują się, jakiej symboliki użyły i gdzie znajduje się jej geneza.

15 lipca został na Śląsku, a ściślej mówiąc – na Górnym Śląsku, ogłoszony Dniem Śląskiej Flagi. Data nie jest przypadkowa. Dla niezorientowanych jest to dzień ustanowienia przedwojennej autonomii dla województwa śląskiego, znajdującego się wówczas w granicach II Rzeczypospolitej. Potoczny obserwator tego, nazwijmy umownie, święta najpewniej nie orientuje się, że zarówno owo świętowanie, jak i „śląskie flagi”, które wywieszane są na ulicach oraz na urzędach śląskich miast, nie zostały w żaden sposób zatwierdzone ani też usankcjonowane prawnie. Inicjatorem obchodów Dnia Śląskiej Flagi był w 2011 r. nieżyjący już ówczesny europoseł Platformy Obywatelskiej, Marek Plura, gorący orędownik odrębności Śląska od Polski.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także