Sąd Apelacyjny w Gdańsku wymierzył mu karę półtora roku ograniczenia wolności. Lider Rodaków Kamratów będzie musiał wykonywać 20 godzin prac społecznych miesięcznie. Sąd złagodził tym samym wyrok pierwszej instancji, który przewidywał dwa lata ograniczenia wolności.
Prawomocny wyrok zapadł w środę, 2 września, przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku. Sprawa dotyczyła wystąpienia Wojciecha Olszańskiego podczas zgromadzenia w Grudziądzu 13 sierpnia 2022 roku.
Półtora roku ograniczenia wolności i prace społeczne
Przewodniczący składu sędziowskiego Rafał Ryś poinformował, że sąd uznał Olszańskiego za winnego publicznego nawoływania do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej z powodu ich przynależności narodowej. Za ten czyn Sąd Apelacyjny wymierzył Olszańskiemu karę roku i sześciu miesięcy ograniczenia wolności.
Kara będzie polegała na wykonywaniu nieodpłatnej i kontrolowanej pracy na cele społeczne. Olszański ma przepracować w ten sposób 20 godzin w każdym miesiącu obowiązywania kary. Sąd złagodził tym samym orzeczenie pierwszej instancji. W maju 2025 roku Sąd Okręgowy w Toruniu skazał Olszańskiego na dwa lata ograniczenia wolności.
Wyrok jest prawomocny.
Sąd: doszło do przekroczenia granicy
W ustnym uzasadnieniu sędzia Rafał Ryś odniósł się do argumentów dotyczących wolności słowa. Jak zaznaczył, polskie prawo nie przewiduje karania za same poglądy nacjonalistyczne. Odpowiedzialność karna może jednak pojawić się ze względu na sposób ich propagowania. – Chodzi o formę, narzędzia używane do propagowania tych poglądów, o stosowane metody działania, które zawsze muszą mieścić się w granicach porządku prawnego. Jeżeli się nie mieszczą i dojdzie do przekroczenia granicy, to wówczas odpowiedzialność karna się pojawia i to ma dokładnie miejsce w tej sprawie – powiedział sędzia.
Sąd uznał, że w przypadku wypowiedzi Olszańskiego dotyczących osób narodowości żydowskiej granica ta została przekroczona. Sędzia wskazał również na znaczenie agresywnych wypowiedzi rozpowszechnianych w internecie. Według sądu mogą one stanowić realne zagrożenie i inspirować fizyczne ataki m.in. na polityków, dziennikarzy czy biura poselskie.
Dlaczego sąd złagodził karę?
Sąd Apelacyjny nie podzielił w całości stanowiska sądu pierwszej instancji. Inaczej ocenił część wypowiedzi Olszańskiego dotyczących osób narodowości ukraińskiej. Chodziło m.in. o jego wypowiedzi na temat ukraińskich flag w przestrzeni publicznej, statusu języka ukraińskiego oraz dostępu Ukraińców do studiów. – W ocenie sądu jest to pewnego rodzaju stwierdzenie, ostra krytyka, ale dotycząca faktów, które siłą rzeczy istnieją w przestrzeni publicznej – mówił sędzia Ryś.
Sąd uznał, że w tym zakresie Olszański nie przekroczył granic wynikających z przepisów karnych.
Olszański po wyroku: Dostałem wyrok i go wykonam
Po ogłoszeniu prawomocnego orzeczenia Wojciech Olszański zapowiedział, że podporządkuje się decyzji sądu. – Dostałem wyrok i go wykonam – powiedział dziennikarzom.
Czytaj też:
"Jaszczur" znów przed sądem. Mówił o ludziach, którzy "niszczą państwo polskie"
