Aktorka przekonuje, że zwierzęta uciekają z lasów m.in. z powodu masowego odstrzału i "zorientowały się", że w mieście mają większą szansę przeżyć. Wypowiedź szybko wywołała dyskusję.
Ostaszewska tłumaczy, dlaczego dziki pojawiają się w miastach
Maja Ostaszewska od lat angażuje się w sprawy związane z ochroną zwierząt i krytycznie wypowiada się o polowaniach. Tym razem w rozmowie dla Onetu odniosła się do coraz częstszej obecności dzików na terenach zurbanizowanych. – Nawet ostatnio dużo mówiło się o tym, że dziki przeniosły się w dużej mierze do miast i że to jest zdecydowanie problem. Ale dlaczego tak się dzieje? Dzik jest bardzo inteligentnym zwierzęciem – mówiła aktorka.
Ostaszewska następnie przedstawiła swoją opinię: – Na taką skalę, tak masowo są odstrzeliwane dziki w lasach, że te mądre zwierzęta zorientowały się, że jest większa szansa przeżyć w mieście – stwierdziła.
"I mówią o tym naukowcy"
Aktorka przekonywała, że jej stanowisko znajduje potwierdzenie w opiniach osób zajmujących się zwierzętami. – I mówią o tym naukowcy. Mówiła o tym wspaniale profesor Dorota Sumińska, ale również po prostu naukowcy, którzy są znawcami dzikich zwierząt, ich zachowań – powiedziała.
Ostaszewska zaapelowała również o wsłuchiwanie się w głos ekspertów i szukanie rzeczywistych przyczyn problemu. – Naprawdę posłuchajmy ich i zastanówmy się, jak tak naprawdę zapobiegać tym wszystkim problemom, które oczywiście pojawiają się w chwili, kiedy rozwija się cywilizacja, kiedy coraz większe tereny przyrody zasiedlamy. I wszystko jest do rozwiązania, ale szukajmy prawdziwych przyczyn problemu – mówiła.
Mentzen: Dziki są zagrożeniem
Do problemu dzików w miastach odniósł się w poniedziałek także Sławomir Mentzen. Współlider Konfederacji zamieścił na platformie X wpis, w którym przypomniał o dwóch głośnych zdarzeniach z Warszawy: ataku dzika na ciężarną kobietę na Białołęce oraz karambolu na trasie S2, gdzie kierowcy gwałtownie hamowali przed stadem dzików, które znalazło się na jezdni. – Do jakich jeszcze tragedii musi dojść, żeby ci zieloni wariaci zrozumieli, że dziki są zagrożeniem dla ludzi i należy do nich strzelać? Nie chcemy dzików w miastach! – napisał Mentzen na X.
Polityk zwrócił uwagę, że obecność dzików w mieście nie jest wyłącznie problemem dotyczącym szkód czy poszukiwania przez zwierzęta pożywienia. W Warszawie odnotowywane są również niebezpieczne spotkania dzików z ludźmi, a wtargnięcie zwierząt na ruchliwe drogi może prowadzić do groźnych zdarzeń komunikacyjnych.
Czytaj też:
Karambol pod Warszawą. Na trasę wyszło stado dzików
