Chciałem dziś opowiedzieć o psach wojny, ale nie tych z powieści nieodżałowanego i zmarłego niedawno Fredericka Forsytha ani nie tych ze znanego filmu, tylko o prawdziwych psach wojny, które nakręcają teraz zbrojne konflikty. Oczywiście możecie Państwo powiedzieć: to będzie Pan musiał opowiadać o Rothschildach, bankierach, którzy ciągną zyski z zaopatrywania w broń każdej strony frontu. Można też powiedzieć o Wiktorze Bucie, który niedawno został wymieniony za złapanych przez Rosjan Amerykanów i wrócił do Rosji, udzielił długiego wywiadu, bardzo zresztą ciekawego.
Ale ja nie o tym. Chcę Wam powiedzieć o dwóch ludziach, którzy żyją z wojny i których byt polityczny, a może i realny, całkowity, jest uzależniony od wojny. Jednym z nich jest Wołodymyr Zełenski.