Kosiniak-Kamysz: Ciamajdan. Chyba nawet wyborcy PiS trochę się z nich śmieją

Kosiniak-Kamysz: Ciamajdan. Chyba nawet wyborcy PiS trochę się z nich śmieją

Dodano: 
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Chyba nawet ich wyborcy trochę się z nich śmieją, może nawet im współczują – powiedział szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Działania posłów PiS w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości nazwał "ciamajdanem".

Minister obrony narodowej był pytany na konferencji prasowej we wtorek o zachowania polityków PiS: Dariusza Mateckiego, Marii Kurowskiej i Antoniego Macierewicza.

Matecki, który przeskoczył płot Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbował dostać się do zamkniętego budynku. Wcześniej w środku zabarykadowała się posłanka Kurowska. Była to reakcja na decyzję szefa MS Waldemara Żurka, który odwołał rektora-komendanta AWS Michała Sopińskiego i wyznaczył w jego miejsce Sławomira Cudaka.

Macierewicz z kolei wdał się w dyskusję i straszył sądem policjanta biorącego udział w akcji przed Akademią. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez posła PiS złożył w prokuraturze szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Kosiniak-Kamysz o zachowaniu posłów PiS: Ciamajdan

– Ten ciamajdan naprawdę nabiera wysokich rozmiarów. Happeningi największe partii opozycyjnej zataczają szerokie horyzonty. Mówię to ze smutkiem, bo wolałbym poważnej debaty o bezpieczeństwie. (...) Chyba nawet ich wyborcy się trochę z nich śmieją, może nawet im współczują – ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Z jednej strony szczekają w Sejmie, z drugiej strony przeskakujący przez płot, żeby nagrać sobie rolkę. Nie jest to poważne. Myślę, że Polska zasługuje na poważniejszą opozycję. Mam nadzieję, że może inne formacje, które są w opozycji, nie będą szły śladami PiS w tej sprawie – wskazał szef MON.

To już było. Politycy tylko zamienili się miejscami

Ciamajdan to ironiczne określenie kryzysu sejmowego w Polsce oraz antyrządowych protestów, które odbyły się na przełomie 2016 i 2017 roku. Ówczesna władza (PiS) wyrażała się tak o politykach, którzy wtedy byli w opozycji i blokowali sejmową mównicę.

Ciamajdan nawiązywał z jednej strony do ukraińskiego Majdanu, a z drugiej – poprzez połączenie ze słowem "ciamajda" – miał przedstawiać przeciwników rządu jako nieporadnych.

Czytaj też:
Kaczyński: Tusk i Żurek kłamią, nie wierzcie w te bajki

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także