Rozpoczęte dzisiaj ćwiczenia potrwają do soboty. Mińsk podkreśla, że manewry mają "charakter wyłącznie obronny i mają na celu między innymi zwiększenie zdolności oddziałów do ochrony suwerenności i integralności terytorialnej państwa". Żołnierze mają przećwiczyć scenariusz obrony granicy przed wrogiem z uwzględnieniem "grup dywersyjno-rozpoznawczych przeciwnikach", a także "nielegalnych ugrupowań zbrojnych".
"Do ćwiczeń angażowane są: dowództwo formacji wraz z podjednostkami wsparcia, ochrony i obsługi, po jednym batalionie zmechanizowanym (czołgowym) wraz ze środkami wzmocnienia z brygad zmechanizowanych, a także dowództwa jednostek wojskowych wchodzących w skład dowództwa operacyjnego" – przekazał białoruski MON.
Na co szykuje się Mińsk?
Od początku tego roku na Białorusi prowadzone są intensywne działania z zakresu obrony cywilnej. Trwa modernizacja schronów, ich inwentaryzacja oraz kontrole gotowości. Równocześnie w całym kraju milicja i oddziały OMON ćwiczą tłumienie masowych protestów według scenariuszy z 2020 roku. Byli funkcjonariusze białoruskich służb z organizacji BELPOL uważają, że skala tych działań może świadczyć o przygotowaniach władz na poważny kryzys.
Jak wynika z dokumentów, do których dotarł BELPOL, 2 czerwca podczas posiedzenia sztabu kryzysowego obwodu mohylewskiego przedstawiono dane dotyczące stanu obrony cywilnej. W regionie znajduje się 276 obiektów, w tym:
- 186 schronów przeciwlotniczych,
- 85 ukryć przeciwradiacyjnych,
- 5 schronów ochronnych.
Według przedstawionych informacji 204 obiekty są gotowe do przyjęcia ludności, a od początku 2026 roku wyremontowano 43 schrony. Kontrole wykazały również, że kilkadziesiąt obiektów nie nadaje się do użytku. Odpowiedzialność administracyjną za zaniedbania poniosło 11 urzędników.
Czytaj też:
Poczobut wrócił z Białorusi do Polski. "Już na terenie Najjaśniejszej" Czytaj też:
Rosjanie zaatakowali duński śmigłowiec. Strzelali racami
