Lisicki: Skarżypyty Tuska wzywają Brukselę. Ziemkiewicz: Na razie wypromowali Bąkiewicza

Lisicki: Skarżypyty Tuska wzywają Brukselę. Ziemkiewicz: Na razie wypromowali Bąkiewicza

Dodano: 19
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy"
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy" / Źródło: YouTube
– Opozycja odwołuje się do kompleksu niższości, który leczony jest obietnicą europejskości. Niższość jest polskością i ta polskość jest obciachem i nas więzi w zacofaniu, ale jeśli pokażemy Europie, że jesteśmy jak oni, to doznamy awansu społecznego – mówi w najnowszym odcinku "Polska Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.

W niedzielę w wielu miejscach Polski zorganizowano manifestacje sprzeciwu wobec czwartkowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Pikiety odbyły się pod hasłem "ZostajeMY w UE". – Chcemy Polski niepodległej. Chcemy Polski europejskiej, demokratycznej, praworządnej i uczciwej – mówił Donald Tusk podczas manifestacji w Warszawie.

– To my bronimy Konstytucji. To my bronimy Rzeczypospolitej przed uzurpatorami. Jesteśmy razem, bo zawsze kiedy byliśmy razem, wygrywaliśmy. Teraz też zwyciężymy, bo jest nas więcej – podkreślał szef PO. I nawoływał: – Gwałcenie standardów europejskich to odbieranie nam naszych praw i wolności. Dlatego musimy zaprotestować.

Lisicki: Stawia się znak równości, że europejskość równa się unijności

Niedzielna manifestacja była jednym z tematów najnowszego odcinka "Polski Do Rzeczy" Pawła Lisickiego i Rafała Ziemkiewicza. – Wiedziałem mniej więcej, co będzie się odbywać. Wydaje mi się, że było to co zwykle, tylko bardziej, jeśli chodzi o nakręcanie emocji i histerii, w czym wielka zasługa kontrpikiety – mówił Rafał Ziemkiewicz. Z kolei redaktor naczelny "Do Rzeczy" zauważył, że "merytorycznie zieje pustką". – To ciągły rytuał powtarzania, że jesteśmy w Europie i chcemy być, jakby ktoś nas z niej chciał wyciągnąć – dodał.

– Wydaje mi się, że to eurokraci mogą chcieć nas wypchnąć z UE, ale na pewno ostatnią osobą, która tego chce, to Jarosław Kaczyński ze względów zrozumiałych, czyli politycznych – mówił Ziemkiewicz. – Zwróć też uwagę na pewien myk językowy. Przecież czym innym jest przynależność do Europy, a czym innym do Unii Europejskiej. Są państwa europejskie, które nie należą do UE. Stawia się znak równości, że europejskość równa się unijności, który wtłacza się do głów – zauważył Lisicki.

Zwiastun najnowszego odcinka "Polska Do Rzeczy" (cały program dostępny jest po zalogowaniu):

Źródło: DoRzeczy.pl
 19
Czytaj także