Jest zawiadomienie do prokuratury na prymasa Polski

Jest zawiadomienie do prokuratury na prymasa Polski

Dodano: 40
Abp Wojciech Polak, prymas Polski
Abp Wojciech Polak, prymas Polski / Źródło: PAP / Piotr Nowak
Joanna Scheuring-Wielgus składa zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o zaniechania, jakich jej zdaniem miał dopuścić się prymas Polski abp. Wojciech Polak ws. ks. Andrzeja Dymera.

Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus złożyła zawiadomienie w sprawie trzech duchownych – prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka oraz Sławoja Leszka Głódzia i Andrzeja Dzięgi.

"Powinni odpowiedzieć przed sądem"

Polityk w ten sposób kontynuuje sprawę zmarłego niedawno księdza Dymera, którego oskarżano o pedofilie. Duchowny zmarł trzy dni temu.Przez ponad 25 lat nie udało się zakończyć procesu w sprawie wykorzystywania seksualnego chłopców przez duchownego.

"Śmierć ks. Dymera nie zamyka sprawy. Ofiary muszą doczekać sprawiedliwości i otrzymać zadośćuczynienie. A ci, którzy kryli sprawcę powinni odpowiedzieć przed sądem. Wysłałam zawiadomienie do prokuratury na biskupa Dzięgę, Sławoja-Głódzia i prymasa Polaka" – napisała Joanna Scheuring-Wielgus na Twitterze.

twitter

Komisja wstrzymuje prace

Jak wynika z komunikatu Państwowej Komisji do spraw wyjaśniania przypadków pedofilii, postępowanie wyjaśniające dotyczące oskarżeń wobec ks. Dymera zostało zakończone.

"W związku z pytaniami dotyczącymi sprawy ks. Andrzeja Dymera, Państwowa Komisja do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 informuje, że do Komisji wpłynęły akta przedawnionej sprawy dotyczącej wskazanej osoby. Komisja przystąpiła do badania zgromadzonych w sprawie dokumentów" – czytamy w komunikacie komisji.

"W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi śmierci duchownego, Komisja informuje, że zgodnie z ustawą o Państwowej Komisji w przypadku śmierci osoby wskazanej jako sprawca w aktach sprawy przekazanych przez prokuratora albo sąd, Komisja kończy postępowanie wyjaśniające" – podano dalej.

Zarzuty wobec ks. Dymera

W reportażu TVN24 przedstawiono, że ks. Andrzej Dymer wykorzystywał seksualnie osoby nieletnie, a szczecińscy biskupi wiedzieli o tym od 1995 r. Śledztwo wszczęto jednak dopiero po publikacji dziennikarzy "Gazety Wyborczej" w 2008 r. W tym samym roku kościelny trybunał skazał duchownego za molestowanie seksualne wychowanków.

Ks. Dymer złożył apelację. Do te pory nie zapadł ostateczny wyrok instytucji Kościoła, a przestępstwa, rozpatrywane przed sądami świeckimi, się przedawniły.

Do sprawy odniósł się w specjalnym oświadczeniu abp Wojciech Polak, który oświadczył, że niesłychana przewlekłość kościelnego postępowania w sprawie ks. Dymera "nie ma żadnego usprawiedliwienia".

Czytaj też:
Publicysta: Problemem ks. Dymera nie była pedofilia
Czytaj też:
Apel rzeczników Kościołów chrześcijańskich

Źródło: Twitter / DoRzeczy.pl, Urząd Państwowej Komisji ds. Pedofilii
+
 40
Czytaj także