Ataki opozycji na rząd. Polacy zabrali głos

Ataki opozycji na rząd. Polacy zabrali głos

Dodano: 11
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk i marszałek Senatu Tomasz Grodzki
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk i marszałek Senatu Tomasz Grodzki Źródło: PAP / Tomasz Gzell
W nowym sondażu pracownia zbadała, co Polacy sądzą o atakach opozycji na rząd w czasie trwającej za naszą wschodnią granicą wojny.

"Czy według Pani/Pana politycy opozycji w Polsce powinni ograniczyć ataki na rząd w związku z toczącą się na Ukrainie wojną i związanym z tym zagrożeniem dla naszego kraju?" – zapytali ankieterzy firmy Social Changes w badaniu zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl, którego wyniki poznaliśmy we wtorek.

Ataki na rząd. Sondaż

Z sondażu wynika, że 39 proc. respondentów uważa, iż opozycja powinna ograniczyć ataki na rząd PiS w związku z wojną. Odpowiedź "zdecydowanie" wybrało 21 proc. badanych, a "raczej" – 18 proc. 28 proc. osób nie ma zdania na ten temat. Natomiast łącznie 33 proc. badanych wskazało opcję, która mówi, iż opozycja nie powinna ograniczać ataków na rząd podczas wojny za naszą wschodnią granicą (17 proc. – "zdecydowanie nie", 16 proc. – "raczej nie"). Jednocześnie wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej aż 74 proc. ankietowanych to zwolennicy "ostrego kursu" względem Prawa i Sprawiedliwości (Zjednoczonej Prawicy). Dla porównania, w elektoracie Polski 2050 Szymona Hołowni taki wariant wybrało już tylko 58 proc. osób.

Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (ankiety w formie elektronicznej) w dniach od 18 do 21 listopada 2022 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) próbie Polaków. W sondażu udział wzięło 1 067 osób.

Wojna na Ukrainie

Przypomnijmy, że wojna na Ukrainie trwa od 24 lutego br. Agresją na teren swojego zachodniego sąsiada Władimir Putin wywołał największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej i ściągnął na Rosję bezprecedensowe sankcje Zachodu.

Federacja Rosyjska nie nazywa swoich działań na Ukrainie wojną, lecz "specjalną operacją wojskową". Moskwa domaga się od władz w Kijowie "demilitaryzacji" i "denazyfikacji" kraju, a także uznania zaanektowanego w 2014 roku Krymu za rosyjski.

Czytaj też:
Polacy chcą, żeby rząd zaczął mniej wydawać. W jakich obszarach?
Czytaj też:
PiS chce komisji ws. energetyki. Ziemkiewicz: Gdyby PO nie była partią kolaborancką...

Źródło: wPolityce.pl
 11
Czytaj także