Kapciowa rewolucja?

Kapciowa rewolucja?

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Natalia Fedosenko/TASS/Getty Images
KAROL KAŹMIERCZAK | Bloger zmobilizował tysiące ludzi do ulicznego protestowania przeciw "karaluchowi", czyli rządzącemu Białorusią od 26 lat Aleksandrowi Łukaszence.

Wideobloger, którego kilkanaście miesięcy temu nie znał jeszcze prawie nikt na Białorusi, stał się głównym rywalem Łukaszenki na wczesnym etapie kampanii przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 9 sierpnia bieżącego roku. Siergiej Cichanowicz stworzył dobrze zarabiający biznes polegający na produkcji klipów filmowych. W zeszłym roku postanowił zająć się polityką. Zaczęło się dość niewinnie, od krótkiego nagrania ukazującego wzrost cen podstawowych produktów na Białorusi w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Z biegiem czasu materiały stawały się coraz dłuższe i coraz ostrzejsze. Wśród nagrań znalazły się wywiady z najbardziej znanymi białoruskimi opozycjonistami, takimi jak Mikoła Stakiewicz czy Pawieł Siewiaryniec. Jednak w większości materiałów Cichanowicz robił politykę inną metodą. Odwiedzał mniejsze miejscowości, rozmawiał z ludźmi na temat problemów z lokalnymi urzędnikami, wymiarem sprawiedliwości, zarządami komunalnych domów mieszkalnych, dyrekcjami państwowych przedsiębiorstw. Wszystko zamieszczał na kanale YouTube o nazwie Strana dla Żyzni (Kraj do Życia) sugerującej, że pod władzą Łukaszenki Białoruś nie jest państwem, w którym żyje się łatwo i przyjemnie.

Cały artykuł dostępny jest w 25/2020 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także