ŚwiatBiałoruś będzie mieć swojego Kekkonena?

Białoruś będzie mieć swojego Kekkonena?

Aleksandr Łukaszenka
Aleksandr Łukaszenka / Źródło: PAP/EPA / YAUHEN YERCHAK
Dodano 25
Układ na Białorusi, którego gwarancją stabilizacji był Łukaszenka, został rozchwiany, a potencjał buntu uruchomiony. Co to oznacza dla Polski?

Przebudzenie Białorusinów – tak to już chyba można nazywać – pobudziło polską dyskusję o polityce wschodniej. Pozornie podział przebiega dobrze znaną linią: między zwolennikami wstrzemięźliwości, wskazującymi na korzyści z trwania Łukaszenki przy władzy, oraz entuzjastami, którzy uważają, że powinniśmy Białorusinom kibicować. W istocie jednak problem jest głębszy, a sytuacja nie tak oczywista.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 36/2020
Cały artykuł dostępny jest w 36/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 25
  • Zżdzich IP
    Tak, problem ma Angela, czy handel z Putinem czy obciążenie z Białorusią? Taki problem mieli alianci z Polską. I jak to się zakończyło wszyscy wiemy. Komunizm upadł nie dlatego, że Wałęsa, tylko dlatego że Gorbaczow dostał pożyczkę od Kohla na uratowanie ZSRR od zapaści a w zamian zjednoczenie Niemiec. Przy okazji Mógł wspierał Solidarność wożąc kasę walizkami. Teraz Niemcy odbierają te pożyczkę tanim gazem. Mam wrażenie że pakt Ribbentrop-Mołotow nadal obowiązuje.
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • Mieszkam w Polsce myślę po Polsku IP
      Media kłamią, spiskowcy teoriami mamią, prawdy synonim to manipulacja, niczym więcej jak tylko ułudą jest oddana nam demokracja.
      Dodaj odpowiedź 0 3
        Odpowiedzi: 0
      • Edward IP
        Czy kto na Białorusi mówiący nawet po polsku czyta ma taką możliwość czytania tego że bardzo wielu Polaków popiera młodych otwartych na nowy świat ,Jeżeli Łukaszenka wprowadza terror w gimnazjach i szkołach to młodzież mu tego nie daruje nie .
        Dodaj odpowiedź 2 3
          Odpowiedzi: 0
        • takjest IP
          Wnioskujac po komentarzach pod artykulami o Bialorusi w DRZ mozna stwierdzic, ze w Polsce temat ten nikogo za bardzo nie interesuje, on poprostu Polakom zwisa, jak sie to mowi potocznie. Opinia publiczna w Polsce w dalszym ciagu nie za wiele dowiaduje sie o tym, jakie neoimperialne podchody robi Kreml, azeby polknac predzej czy pozniej Bialorus. Dzeije sie to juz kolejny raz po Moldawii z historia Transistrza, po Gruzji z historia Abchazji i Poludniowej Osecji, po aneksji Krymu i po rozpetaniu jeszcze szalejacej wojnie na Donbasie.

          Teraz przychodzi kolej na Bialorus i swiat dalej nie wie co w tym przypadku zrobic. Kreml przekracza jedna po drugiej wszelkie czerwone linie wmieszywania sie w sprawy innych de jure niepodleglych panstw, lub dalej bezkarnie anektuje ich ziemie, a teraz nawet robi przymiarki, azeby polknac cale panstwo jakim jest Bialorus, lub zrobic z niego kremlowski protektorat na wzor tego co zrobili z Czechoslowaja nazisci w 1938/39. roku. w "Protektorat Böhmen und Mähren". Zreszta dotyczy to tez i Ukrainy, na ktora Kreml tez ma wielki apetyt. Kiedy oglada sie w kablowej TV na zachodzie rosyjskie media w oryginale, ma sie wrazenie, ze ma sie doczynienia z polityczna pornografia, jakiej w Europie nie bylo od czasow nazistow w ich wlasnym kraju, lub od czasow stalinowskich, bo tak wielkiej i do tego kompletnie zaklamanej agresji nie bylo nawet w ostatnich dziesiecioleciach panowania komunistow w Sowjetach. Tam sie dzien w dzien opowiada, jak bardzo Rosjanie kochaja rodakow na Ukrainie i Bialorusi i jak barzo ci kochaja ich, ale niestety ten az tak bardzo zly Zachod poprzez jego polityka odcina wiezi laczace ten wielki rosyjski narod, do ktorego ruskie media zaliczaja oczywiscie i Bialorusinow i Ukraincow.

          To przypomina nam tutaj 1:1 historie Anschlussu Austrii przez hitlerowskie Niemcy w 1938 roku, zwlaszcza na etapie historii przed data tego zdarzenia historycznego, czyli calego przygotowywania przejecia Austrii przez Niemcy. W Rosji panuje juz od wielu lat doslownie ta sama propaganda i retoryka w stosunku do Bialorusi i Ukrainy, ktora byla obecna w Rzeszy przed marcem 1938. roku w odniesieniu do Austrii. Co prawda dzialo sie to wiele pokolen do tylu i ja znam to tylko z zajec historii, ale obserwujac dzisiaj to co sie dzieje z Bialorusia, ma sie takie wrazenie, ze ta sama historia powtarza sie na wschodzie Europy. Mamy tutaj setki programow TV w siecie kablowej, w tym i pare rosyjskich, czy oficjalnych kremlowskich tub propagandowych, dlatego mozna sie tu o tym na codzien przekonac, jak bardzo jest niebezpieczna bo nieobliczalna politycznie ta nie konczaca sie prokremlowska agresja wobec sasiadow Rosji i jej juz pornograficzna propaganda. Proby aneksji juz calego kraju jakim jest Bialorus, a nie tylko jakiejs jego czesci, to jest juz nowa czerwona linia, ktora Rosja chce wlasnie zignorowac.

          Ponad 80 lat temu w Niemczech bylo lansowane takie nazistowskie haslo w odniesieniu do Austrii, czyli: "Ein Volk, ein Reich ein Führer". Po polsku znaczy to "Jeden narod, jedno zjednoczone panstwo i jeden wodz (Führer)". Doslownie to samo dzieje sie dzisiaj w Rosji w lansowanej tam propagandzie wobec grozacego anszlusu Bialorusi przez kreml. Tam raz po raz dzien za dniem opowiada sie w ruskiej TV, ze matuszka Rossija rozposciera sie od Brzescia nad Bugiem do Wladywostoku, Bialorusini i Rosjanie to niby jest jeden niepodzielny narod, ktory zostal oddzielony jakies 30. lat temu od ruskiej macierzy. Dlatego Rosja jest ich zdaniem w prawie robienia tego co wlasnie robi, czyli likwidowania bialoruskiej niepodleglosci i panstwowosci. Putin nawet juz zaproponowal krawe stlumienie niepokojow w kolchozie Lukaszenki, jezeli on sam sobie z tym nie poradzi, i jezeli tylko zostanie o to poproszony z Minska, a zaplata za takie "przyslugi" Kremla na Bialorusi ma byc stala istalacja baz wojskowych wzdluz polskiej granicy panstwowej, czy tej z panstwami baltyckimi, czyli cos na wzor przeniesienia konfliktu w Syrii, gdzie Putin rozwalil militarnie tamtejsza opozycje wobec obecnego syryjskiego dyktatora, tylko juz na terenie Europy i nad granicami sojuszu Nato!

          Wobec tego co tam w Rosji sie dzieje w de facto dozywotnim carstwie Putina, w propagandzie aneksji sasiednich panstw i w realnych dazeniach do tego, na Zachodzie powinny i to bardzo glosno dzwonic wszelkie systemy alarmowe, ale niestety sie tak dalej nie dzieje. Tu tez mozna by porownac czasy przedwojenne w Europie w 1938. roku przed i po anszlusie Austrii i te dzisiejsze, bo dzisiaj tez nikt nie chce stawiac czola politycznej i terytorialnej imperialnej ekspansji pogrobowcow zbrodniczych bolszewickich Sowjetow. Za to przyjdzie zaplacic swiatowi zachodniemu w przyszlosci bardzo duza cene polityczna i militarna. I jeszcze jedno mozna tu wspomniec, co przypomina i to bardzo czasy przedwojenne w hitlerowskich Niemczech. W Rosji sa zatruwane skrajnie nacjonalistyczna propaganda duze masy spoleczne, do tego jest to robione dosyc agresywnie w prymitywny i bezwstydny sposob we wszelkim mediach podporzadkowanych Kremlowi. A tam codziennie obecna skrajnie antypolska retoryka przypomina do zludzenia antypolska retoryke bezposrednio wzieta z czasow przed wybuchem drogiej wojny swiatowej. Te rozhisteryzowane ruskim nacjonalizmem masy nie sa swiadome tego, ze one same tez przekraczaja wszelkie czerwone linie w miedzynarodowych stosunkach miedzy narodami w dzisiejszej Europie. Cena dla samej Rosji za takie postawy i za taka polityke jak ta obecna na Kremlu moze kiedys byc ekstremalnie wysoka!
          Dodaj odpowiedź 14 1
            Odpowiedzi: 0
          • Lokilo IP
            Białoruś niestety to kacapskofilski gnuśny narodek i kacap położy na nich swoją złodziejską łapę. To nie kłótliwi Polaczków.
            Dodaj odpowiedź 2 7
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także