Afganistan: Zginęło 13 amerykańskich żołnierzy

Afganistan: Zginęło 13 amerykańskich żołnierzy

Dodano: 28
Członek talibańskiego patrolu w Afganistanie. Zdjęcie ilustracyjne
Członek talibańskiego patrolu w Afganistanie. Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / STRINGER
W wyniku czwartkowych zamachów w Kabulu zginęło 13 amerykańskich żołnierzy, a 14 zostało rannych.

Informację o ofiarach wśród amrykańskich żołnierzy przekazał szef Centralnego Dowództwa USA Kenneth McKenzie. Generał przekazał ponadto, że za organizacją zamachu stoi Państwo Islamskie. Ostrzegł też, że zagrożenie kolejnymi atakami samochodów pułapek jest wysokie.

McKenzie zapowiedział, że misja ewakuacji cywilów z lotniska będzie kontynuowana.

Według nieoficjalnych jeszcze informacji, łącznie w dwóch zamachach w Kabulu zginęło co najmniej 60 osób, a 120 zostało rannych.

"To akt terroru, który cały świat powinien potępić"

Zamachy zostały potępione przez talibów. Ich przedstawiciel Abdul Kahar Balchi w rozmowie z turecką telewizją Haberturk nazwał je "atakami terroru". Zaznaczył przy tym, że nie doszłoby do nich, gdyby nie obecność obcych wojsk w Afganistanie. – Gdy tylko sytuacja na lotnisku się wyjaśni i wyjadą zagraniczne wojska, nie będziemy już mieli takich ataków – zapewnił.

Balchi podkreślił, że obieranie za cel niewinnych cywilów jest aktem terroryzmu, który cały świat powinien potępić.

Eksplozja w pobliżu lotniska w Kabulu

Do eksplozji doszło przy wejściu do Abbey Gate na międzynarodowym lotnisku Hamida Karzaia w Kabulu, gdzie w ostatnich dniach stacjonowały wojska brytyjskie. Była to jedna z trzech bram, które zostały zamknięte po ostrzeżeniu o zagrożeniu terrorystycznym. W pobliżu bramy miały stać tłumy Afgańczyków, którzy próbowali dostać się na lotnisko.

W czwartek w Kabulu wydano ostrzeżenia przed możliwym atakiem terrorystycznym. Urzędnicy apelowali do Afgańczyków koczujących na lotnisku w Kabulu, aby opuścili to miejsce. Nie jest jasne, czy tłum zastosował się do tych apeli.

Przedstawiciel USA powiedział agencji prasowej Reuters, że eksplozję spowodował zamachowiec-samobójca. Według CNN, trzech amerykańskich urzędników miało potwierdzić, że wybuch w pobliżu lotnisku był samobójczym zamachem.

Druga bomba została zdetonowana w pobliskim hotelu, z którego korzystano podczas ewakuacji.

Czytaj też:
Eksplozja w pobliżu lotniska w Kabulu. Są ranni
Czytaj też:
Afganistan. Na lotnisku w Kabulu ostrzelano włoski samolot

Źródło: Interia
 28
Czytaj także