ŚwiatTurecki atak na Holandię

Turecki atak na Holandię

Turecki atak na Holandię
Turecki atak na Holandię / Źródło: FOT. ANADOLU AGENCY/GETTY IMAGES
Dodano 4
Decyzja władz Holandii, które na swoim terytorium zakazały tureckim ministrom prowadzenia agitacji przed kwietniowym referendum w Turcji, była słuszna. W tej sprawie brakuje jednak solidarności europejskiej - podkreśla Witold Repetowicz.

Na sobotę 11 marca władze Turcji zaplanowały w holenderskim Rotterdamie wiec poparcia dla zmian w tureckiej konstytucji przed referendum, które odbędzie się 16 kwietnia. Turcy zignorowali przy tym sprzeciw władz holenderskich wobec uczestnictwa w tym zgromadzeniu członków tureckiego rządu. W rezultacie Holandia nie zgodziła się na lądowanie samolotu szefa tureckiej dyplomacji Mevlüta Çavuşoğlu oraz deportowała do Niemiec turecką minister ds. rodziny Fatmę Betül Sayan. Turcja zareagowała wyzwiskami i groźbami. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan nazwał władze Holandii „pozostałościami nazizmu” i zapowiedział, że kraj ten „zapłaci wysoką cenę”. Wtórował mu Çavuşoğlu, który po wylądowaniu we francuskim Metzu oskarżył Holandię o rasizm, faszyzm i islamofobię. Jednocześnie turecka policja zamknęła ambasadę Holandii w Ankarze, a w Stambule „nieznani sprawcy” ściągnęli flagę Holandii z konsulatu tego kraju, zastępując ją turecką. Turcja wezwała ambasadora Holandii, przebywającego na urlopie, do niewracania do Ankary i zapowiedziała, że zastosuje wiele sankcji gospodarczych i politycznych wobec Holandii.

To jednak tylko część kampanii inwektyw i pogróżek, które błyskawicznie owładnęły prorządowe media w Turcji. Najdalej poszedł lider tureckich nacjonalistów Devlet Bahçeli, który wezwał rodaków przebywających w Holandii do zamieszek. Te w istocie się odbyły, a w Rotterdamie ogłoszono stan wyjątkowy. Pojawiły się też sygnały, że do Holandii ściągają Turcy z sąsiednich Niemiec oraz Francji.

Witold Repetowicz

/ zma
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 11/2017
Cały artykuł opublikowany jest w 11/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • a to dopiero początek IP
    Jeżeli ktoś prowadzi politykę multi-kulti to obywatele mają równe prawa, Holendrzy tureckiego pochodzenia mogą sobie urządzać wiece polityczne według własnego uznania.

    W narodowym państwie można by im zakazać takiego wiecu, w państwie multi-kulti jest to naruszenie zasad.
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • sorry IP
      Holendrzy nie potrafili powiedzieć na "kwoty islamistów" NIE do Makreli !
      Nasze władze przy wyborze ryżego na "króla", powiedziały NIE ,mimo 27 tchórzliwych premierków
      europejskich państ !!!!!!!!
      Mój Dziadek zawsze mawiał do mnie...,"jesteś dziewczyną,ale pamiętaj ..., MIEJ ZAWSZE JAJA,tak
      na wszelki przypadek!!!!!!
      Dodaj odpowiedź 15 1
        Odpowiedzi: 0
      • bertsi IP
        To nie był atak Turcji na Holandię, ale Holandii na Turcję. Rządzącym w Holandii chodziło o pokazanie w przeddzień wyborów, że są twardzi w stosunku do muzułmanów. Udało im się i partia Geerta Wildersa została pokonana. Oczywiście, zamiast Turcji mógł to być jakiś inny kraj muzułmański.
        Dodaj odpowiedź 9 2
          Odpowiedzi: 0
        • Adam K. IP
          Byle teraz zadyma nie odbywała się , jak ostatnio, pod Wiedniem, bo moja rodzina ma tam spore posiadłości i wolałbym, żeby ich nie zniszczono. Umówmy się, że teraz spuścimy kebabom ostateczny wp...dol może gdzieś we Francji?
          Dodaj odpowiedź 10 2
            Odpowiedzi: 0

          Czytaj także