Prezydent Nikaragui zdecydował się nadać rosyjskim wojskom uprawnienia organów ścigania w zakresie "pomocy humanitarnej, prowadzenia misji ratunkowych i poszukiwawczych w sytuacjach kryzysowych lub klęski żywiołowej".
Rosjanom ponadto zezwolono na rozmieszczenie wojsk w celu "wymiany doświadczeń i szkolenia". Chodzi o niewielkie kontyngenty.
Maria Zacharowa, rzecznik rosyjskiego MSZ, twierdzi w rozmowie ze Sputnikiem, że chodzi o rutynowe działania. "Mówimy o rutynowym - dwa razy w roku - wjeździe zagranicznego personelu wojskowego na terytorium Nikaragui w celu rozwijania współpracy w różnych dziedzinach, w tym reagowania na sytuacje humanitarne i kryzysowe, zwalczania przestępczości zorganizowanej i handel narkotykami" – mówiła rzecznik cytowana przez "The Washington Post".
Zacharowa stwierdziła, że te uzgodnienia nie są niczym wyjątkowym i wskazała na podobne regulacje między USA a Meksykiem.
Dr Stephen Blank w rozmowie z portalem The Hill podkreśla jednak, że porozumienie między Rosją a Nikaraguą może być traktowane jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zarówno Ameryki Łacińskiej, jak i samych Stanów Zjednoczonych.
Kim jest Ortega?
Prezydent Nikaragui jest wiernym sojusznikiem Rosji. Ortega w 1979 roku brał udział w rewolucji, w której wyniku obalono dyktatora Anastasio Somozę. Po raz pierwszy do władzy doszedł w 1985 roku i sprawował ją przez kolejnych pięć lat. W 2007 roku ponownie został prezydentem.
Przed ostatnimi wyborami służby Ortegi aresztowały dziesiątki przedstawicieli opozycji. Według oficjalnych danych w głosowaniu poparło go 75 procent wyborców, co komentujący ze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej uznali za wynik fikcyjny.
Czytaj też:
Walki w Siewierodoniecku. Putin podał ostateczną datęCzytaj też:
Jak zakończyć wojnę na Ukrainie? Minister obrony Chin odpowiada
