ŚwiatByła Unia Europejska

Była Unia Europejska

Angela Merkel i Emmanuel Macron
Angela Merkel i Emmanuel Macron / Źródło: PAP/EPA / CLEMENS BILAN
Dodano 66
Wbrew rytualnym zaklęciom, od których roi się w aktach strzelistych euroentuzjastów, że UE (nie licząc chwilowo zabłąkanych Polski i Węgier) ma się dobrze, a nawet jeszcze lepiej: że bez przerwy się „rozwija”, „poszerza” i „pogłębia”, w istocie o UE – takiej, jaką znamy – można już myśleć w czasie przeszłym.

Jako o byłej UE. Albowiem Unia na naszych oczach coraz szybciej się „zwija”, „zwęża” i „spłyca”. Chociaż dekompozycja potrwa pewnie jeszcze lata.

Najkrócej mówiąc: UE roztrzaskuje się na ścianie, którą okazał się wolny rynek. Przyczyna tego stanu rzeczy jest prosta – z powodów oczywistych, choć skrzętnie skrywanych pod maską rzekomo wspólnych europejskich interesów, narody Europy (tak jak wszystkie) zawsze starały się realizować wyłącznie własne narodowe interesy – realizować na wszelkie sposoby, w tym wykorzystując międzynarodowe organizacje, także Unię Europejską.

Właśnie w realizacji swych narodowych interesów bogate kraje Europy Zachodniej napotkały teraz – po przyjęciu do UE państw co prawda biedniejszych, lecz o bardziej konkurencyjnych gospodarkach – przeszkodę, której nie potrafią pokonać inaczej, niż krok po kroku demontując kluczowe wolności, wokół których ufundowano Wspólnotę Europejską: swobodny przepływ ludzi, kapitałów, towarów i usług. A więc demontując filary, na których UE się opiera, czyli także ją samą. Symbolem tego procesu jest ostatnio tandem Merkel-Macron.

Zaczyna się od rynku usług, bo to tu firmy z nowo przyjętych do UE państw najszybciej zagroziły interesom swych konkurentów z krajów Europy Zachodniej. Świetnym tego przykładem jest unijny rynek usług transportowych opanowany w ponad 25 proc. (!) przez firmy polskie. A im więcej zarabiają firmy z Polski, Węgier lub Czech, tym mniej firmy z Niemiec, Francji lub Włoch. Ponoszące na wolnym rynku porażkę za porażką w starciu z rywalami z Europy Środkowej spółki wymuszają na swych politykach, by ci forsowali w ramach UE rozwiązania, które pomogą wykurzyć konkurentów. I to się dzieje.

Po transporcie demontaż wolnego rynku usług w UE przeniesie się na inne jego segmenty. A raczej już się przeniósł, bo akcja krajów Europy Zachodniej przeciw pracownikom delegowanym do nich do pracy przez firmy z państw Europy Środkowej już ruszyła. Akcja bezpardonowa, która ma na celu jak najszybsze usunięcie z ich narodowych rynków tańszych, a wysoko wykwalifikowanych usługodawców z naszej części Unii. I oczywiście na usługach się nie skończy. Dlaczego bowiem miałoby się skończyć?

A gdy już UE przemieni się w organizację, której istotą będą reguły utrudniające robienie interesów w innych, należących do niej krajach, to czy będzie nas w niej trzymać coś więcej niż – to fakt, szalenie ważne! – względy geopolityczne?

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 36/2017
Artykuł został opublikowany w 36/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 66
  • EUSSR = KALIFAT EUROPEJSKI IP
    Unia Europejska to dzisiaj kalifat.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Ewiak Ryszard IP
      UE rzeczywiście coraz szybciej się "zwija", "zwęża" i "spłyca" i nie jestem tym zaskoczony. Poważnie traktuję Biblię i jej proroctwa, a następne w kolejności zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela 11:29a). To w tym kontekście oznacza także rozpad UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci do sojuszu militarnego z Rosją. W podobnie spektakularny sposób Bóg zrealizował wcześniejszą zapowiedź, mówiącą o tym, że jakiś czas po zakończeniu drugiej wojny światowej wojska rosyjskie powrócą do swej ziemi (Daniela 11:28b). Nie skończyło się na wyjściu z dawnego NRD. Nieprzypadkowo rozpadł się Związek Radziecki i Układ Warszawski. Dzięki temu wojska te opuściły całą Europę. W wyznaczonym przez Boga czasie powrócą do wielu krajów, gdzie wcześniej stacjonowały.

      W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27).

      Wszystkie szczegóły tej wizji wypełniają się od czasów starożytnej Persji w porządku chronologicznym. Wizja ta jest różnie komentowana. Ponieważ zawiera wiele szczegółów, osoba wnikliwa jest w stanie dostrzec każdy błąd, lub sofistykę (Daniela 11:33; 12:10). Tych dwóch kolejnych szczegółów, na które tu zwróciłem uwagę inni komentatorzy nawet nie próbowali wyjaśniać, gdyż zupełnie nie pasują do ich interpretacji. To nie jest sofistyka. O powrocie Rosji mówię od roku 1998, gdy nic z tego nawet nie kiełkowało.
      Dodaj odpowiedź 4 3
        Odpowiedzi: 0
      • kp jak kp IP
        amator starszych pań. kp
        Dodaj odpowiedź 1 3
          Odpowiedzi: 1
        • Daniel IP
          Analiza dobra, ale co robi Polska, zeby to zmienic...obraza sie i izoluje.
          Dodaj odpowiedź 1 16
            Odpowiedzi: 1
          • Polak Patriota IP
            Świetna wiadomość w końcu po reformach UE Polacy wrócą do Polski pracować dla dobrej zmiany a nie dla złych Europejczyków. Polska jest najważniejsza trzeba zmusić do powrotu wszystkich Polaków albo odebrać im obywatelswto
            Dodaj odpowiedź 1 14
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także