Niemieckie czołgi Leopard 1 i Leopard 2 wzmocnią siły ukraińskie po miesiącach próśb kierowanych przez władze w Kijowie w stronę krajów NATO, a zwłaszcza Niemiec. Według Habecka decyzję podjęto "z lekkim opóźnieniem", mimo narastającej presji na rząd w Berlinie.
– Po podjęciu decyzji o wysłaniu czołgów robimy wszystko, co w naszej mocy. Trochę późno, ale wszyscy spodziewają się strasznej rosyjskiej ofensywy. Czas ucieka – ocenił wicekanclerz RFN.
Habeck mówił także o spotkaniu ministrów obrony krajów NATO w Brukseli. Zaznaczył, że kwestia wysłania myśliwców na Ukrainę nie będzie dyskutowana.
Samoloty bojowe to po czołgach i pociskach dalekiego zasięgu największy priorytet władz w Kijowie, jeśli chodzi o pomoc wojskową.
Czołgi Leopard dla Ukrainy. O jakiej dokładnie liczbie mówił Scholz?
Pod koniec stycznia kanclerz RFN Olaf Scholz zapowiedział dostawę do Kijowa kompanii czołgów Leopard 2 (14 sztuk). Jednocześnie poinformował, że Niemcy udzielają zgody innym krajom UE na reeksport tych maszyn na Ukrainę, tak aby stworzyć dwa bataliony.
Jak podkreśla Bloomberg, skład batalionu czołgów Bundeswehry obejmuje zwykle 44 czołgi, a skład batalionu Sił Zbrojnych Ukrainy – 31. Nie jest jasne, o jakiej dokładnie liczbie czołgów mówił Scholz – zaznacza agencja.
Zanim kanclerz RFN zapowiedział dostawę czołgów Leopard na Ukrainę, spotkał się z krytyką unijnych partnerów za niezdecydowanie. Ich zdaniem Niemcy zbyt długo zwlekały z zapowiedzią przekazania czołgów. Scholz uzasadniał to tym, że musi skoordynować swoje działania z innymi sojusznikami.
W tym samym czasieprezydent USA Joe Biden ogłosił wysyłkę 31 czołgów Abrams, ale proces ten potrwa jeszcze dłużej. "The Washington Post" napisał, że amerykańskie maszyny mogą zostać dostarczone Ukrainie do końca 2023 r.
Czytaj też:
Niemcy przekażą więcej starszych czołgów. OSW wyjaśnia, co to oznacza dla UkrainyCzytaj też:
Dostawy czołgów na Ukrainę zawisły w powietrzu. "Niemcy wywierają presję"
