Około godziny 11 (czasu polskiego) w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o ewakuacji i alarmie bezpieczeństwa w ambasadzie USA w Londynie.
Placówka została zamknięta, a te osoby, które pozostały w środku, miały zostać poinstruowane, że mają trzymać się blisko podłogi i nie podchodzić do okien.
twittertwitter
Sporo ludzi czekało też przed budynkiem ambasady, gdzie – według relacji brytyjskich mediów – pojawiły się służby z psami tropiącymi.
Serwis Daily Mail dotarł również do nagrania, na którym widać jak policja odgradza teren na około budynku.
Akcja służb i komunikat ambasady
O sytuacji wewnątrz placówki pisały w mediach społecznościowych osoby, które zostały zamknięte w ambasadzie. Jak relacjonowali, na miejscu znajduje się "dużo uzbrojonych policjantów, którzy krzyczą". Po jakimś przed ambasadą pojawiła się także straż pożarna.
Długo nie było jednak jasne co jest powodem ogłoszenia alarmu bezpieczeństwa. Londyńska policja potwierdziła, że wie o incydencie, ale nie komentowała co dzieje się w placówce.
Dopiero po godzinie 12 (czasu polskiego) ambasada poinformowała w mediach społecznościowych, że placówka wraca do normalnej działalności, a powodem ogłoszenia alarmu była paczka pozostawiona prawdopodobnie przed budynkiem
Lokalne władze zbadały i sprawdziły podejrzaną paczkę, znajdująca się przed ambasadą – czytamy w komunikacie ambasady.
Przedstawiciele placówki podziękowali brytyjskim służbom za szybkie działanie, a także osobom przebywającym w budynku za cierpliwość i wyrozumiałość w czasie działań policji.
Czytaj też:
Przemówienie Bidena. "W Niemczech został właściwie zrozumiany"Czytaj też:
Biden przemówi w Arkadach Kubickiego. Miejsce wybrano nieprzypadkowo
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
