Polak zabity w Strefie Gazy. Ambasador Izraela znów zabrał głos

Polak zabity w Strefie Gazy. Ambasador Izraela znów zabrał głos

Dodano: 
Jaakow Liwne, ambasador Izraela w Polsce
Jaakow Liwne, ambasador Izraela w Polsce Źródło:Wikimedia Commons
Ambasador Izraela w Polsce Jaakow Liwne znów zabrał głos ws. izraelskiego ataku na konwój humanitarny w Strefie Gazy, w wyniku którego zginęło 7 osób, w tym Polak.

"Izrael wielokrotnie wyrażał swój głęboki żal, smutek i przekazywał kondolencje w związku z tragiczną śmiercią pracowników World Central Kitchen. Nasze przywiązanie do wartość humanitarnych jest stałe i nienaruszalne. Te wartości muszą jednoczyć nas wszystkich" – napisał Liwne w środę w serwisie X.

Ambasador podał dalej wpis z oficjalnego profilu biura prezydenta Izraela, w którym poinformowano, że Izaak Herzog rozmawiał z założycielem WCK Jose Andresem i przekazał mu wyrazy "głębokiego smutku i szczere przeprosiny" w związku ze śmiercią wolontariuszy w Strefie Gazy oraz przesłał kondolencje ich rodzinom i bliskim.

twitter

Polityczna burza po wpisie ambasadora Izraela w Polsce

We wtorek Liwne napisał w mediach społecznościowych, że "skrajna prawica i lewica w Polsce oskarżają Izrael o umyślne morderstwo we wczorajszym ataku, w skutek którego śmierć ponieśli członkowie organizacji humanitarnej, w tym obywatel Polski".

Dyplomata skrytykował wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka z Konfederacji, oceniając, że "antysemici zawsze pozostaną antysemitami, a Izrael pozostanie demokratycznym Państwem Żydowskim, które walczy o swoje prawo do istnienia".

Sikorski zaleca "więcej pokory", Tusk pisze o "zrozumiałej złości"

Do wpisu izraelskiego ambasadora, który wywołał polityczną burzę, odniósł się w środę szef MSZ Radosław Sikorski. – Bezstronni cywile zostali zaatakowani i zabici w operacji, do której przyznała się już armia izraelska. (...) Panu ambasadorowi radziłbym więcej umiaru i pokory. To jest czas dla niego raczej na przepraszanie, a nie na nakręcanie emocji – ocenił.

Z kolei premier Donald Tusk napisał: "Panie premierze Netanjahu, panie ambasadorze Liwne, zdecydowana większość Polaków okazała pełną solidarność z Izraelem po ataku Hamasu. Dzisiaj poddajecie tę solidarność naprawdę ciężkiej próbie. Tragiczny atak na wolontariuszy i wasza reakcja budzą zrozumiałą złość".

Śmierć Polaka w Strefie Gazy. Damian Soból zginął w izraelskim ataku

W poniedziałek wielkanocny rakieta Izraela spadła na konwój, którym poruszali się wolontariusze organizacji humanitarnej World Central Kitchen (WCK), dostarczający żywność do Strefy Gazy. Zginęło siedem osób, w tym Polak – Damian Soból.

Organizacja przekazała w oświadczeniu wydanym po tragedii, że wolontariusze poruszali się samochodami opancerzonymi i oznakowanymi logo WCK. Mimo to konwój został zaatakowany z powietrza podczas wyjazdu z magazynu Deir al-Balah, gdzie zespół wyładował ponad 100 ton humanitarnej pomocy żywnościowej przywiezionej drogą morską do Gazy.

Śledztwo w sprawie śmierci obywatela Polski w Strefie Gazy wszczęła w środę Prokuratura Okręgowa w Przemyślu.

Czytaj też:
Biden "oburzony" i "załamany" atakiem Izraela, w którym zginął Polak
Czytaj też:
Kobosko zapytany o sankcje za zabicie Polaka. "Możemy tylko wezwać Izrael"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także