USA i Niemcy odmawiają Ukrainie. Właśnie zyskały sojusznika

USA i Niemcy odmawiają Ukrainie. Właśnie zyskały sojusznika

Dodano: 
Pedro Sanchez, premier Hiszpanii
Pedro Sanchez, premier Hiszpanii Źródło:Wikimedia Commons
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez nie popiera pomysłu umożliwienia Ukrainie użycia broni NATO do uderzania w cele na terytorium Rosji.

Na konferencji prasowej po rozmowach z odwiedzającym Madryt prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim zapytano premiera Hiszpanii, czy poprze pomysł wykorzystania przez Ukrainę zachodniej broni do ataku na terytorium Rosji. – Nie mamy ani takiej woli, ani takiego zamiaru – oświadczył Sanchez.

USA i Niemcy nie chcą, by Ukraina uderzała w cele w Rosji bronią NATO

Kraje zachodnie, które dostarczają Ukrainie pomoc wojskową, mają odmienne poglądy na temat tego, w jaki sposób ta broń powinna być używana. Według rzecznika Pentagonu Patricka Rydera Stany Zjednoczone sprzeciwiają się używaniu broni wyprodukowanej w USA poza Ukrainą.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz wielokrotnie podkreślał, że nie zgadza się na dostawę do Kijowa rakiet manewrujących dalekiego zasięgu Taurus, gdyż oznaczałoby to wysłanie na Ukrainę także żołnierzy niemieckich w celu kontrolowania użycia tych pocisków. To, jego zdaniem, "czerwona linia", której nie należy przekraczać.

Tymczasem "The New York Times", powołując się na swoje źródła, podał, że po niedawnej wizycie w Kijowie sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział, że planuje zasugerować prezydentowi Joe Bidenowi zniesienie zakazu użycia amerykańskiej broni przeciwko celom w Rosji.

Moskwa obwinia Zachód. "Jest zdesperowany"

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow ocenił w niedzielę, że tego rodzaju rozmowy są oznaką "desperacji" Zachodu. Wcześniej stwierdził, że Ukraina już używa amerykańskiej broni do ataków na obiekty zlokalizowane w Rosji, w tym infrastrukturę i dzielnice mieszkalne.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył w zeszłym tygodniu, że żadna broń dostarczona Kijowowi przez zachodnich sojuszników nie będzie w stanie zmienić przebiegu wojny. Według niego to Zachód "intensywnie prowokuje napięcia i stale podnosi poziom eskalacji".

– Jedyne, co ta broń jest w stanie zrobić, to pogorszyć trudną sytuację narodu ukraińskiego. Rosja kontynuuje "specjalną operację wojskową" i będzie to robić, dopóki nie zostaną osiągnięte wszystkie jej cele – zapowiedział Pieskow.

Czytaj też:
Rzecznik Kremla o słowach szefa NATO. "Posuwa się za daleko"
Czytaj też:
Zachód dostarczył broń, Ukraina z niej rezygnuje. Przecieki z tajnego raportu

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także