Wybuch w Nowym Jorku. Przerażające nagranie

Wybuch w Nowym Jorku. Przerażające nagranie

Dodano: 
Radiowóz policji i ambulans w USA. Zdj. ilustracyjne
Radiowóz policji i ambulans w USA. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Jonathan Cooper
Na nowojorskim Bronksie doszło do potężnej eksplozji. W dzielnicy Mott Haven częściowo zawalił się 20-piętrowy budynek mieszkalny.

Portal stacji CBS News podaje, że wybuch nastąpił w środę rano czas lokalnego. Jak wynika z relacji świadków, najpierw doszło do eksplozji, a następnie runął fragment ściany budynku. W narożniku gmachu pozostała wyrwa.

– Usłyszałam potężny wybuch, a potem zobaczyłam, jak ściana po prostu się zawaliła – powiedziała jedna z mieszkanek dzielnicy, która tuż po zdarzeniu zatelefonowała na numer alarmowy.

Porażający widok na miejscu

W mediach już pojawiły się filmy z miejsca katastrofy. Na materiałach nagranych ze śmigłowca można zauważyć, że część budynku jest w znaczącym stopniu uszkodzona. Na ulicę i chodniki spadły fragmenty ścian, klimatyzatory, a także inne elementy. Wciąż nie wiadomo, czy zagrożona jest cała konstrukcja budynku. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano jednak część mieszkańców.

twitter

Na miejscu pojawiły się liczne zastępy straży pożarnej, policji, przedstawicieli agencji zarządzania kryzysowego oraz pracowników przedsiębiorstwa energetycznego Con Edison. Ich celem było odcięcie dopływu gazu do budynku, w którym nastąpiła eksplozja.

Służby ratunkowe w swojej akcji korzystają z pomocy psów tropiących oraz dronów. Chcą upewnić się, czy nikt nie został uwięziony pod gruzami. Wciąż nie podano informacji o osobach poszkodowanych.

Z powodu trwającej akcji ratowniczej zamknięto kilka ulic w najbliższej okolicy.

Jak doszło do eksplozji?

Stacja CBS News, powołując się na wstępne ustalenia, podaje, iż eksplozja ma związek z awarią szybu spalarni śmierci w budynku.

Na miejscu katastrofy pojawił się już burmistrz Nowego Jorku Eric Adams, który zapewnił, że władze miasta będą na bieżąco informować o rozwoju sytuacji.

Kompleks budynków mieszkalnych, w których doszło do wybuchu, składa się z zespołu 10 gmachów z 1730 lokalami, zamieszkałych przez ok. 3,5 tys. osób.

Budowa kompleksu została ukończona w 1966 roku.

Czytaj też:
Katastrofa lotnicza w San Diego. Samolot spadł na domy
Czytaj też:
Katastrofa lotnicza w Waszyngtonie. Wśród ofiar jest Polka


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Aleksander Majewski
Źródło: RMF 24 / CBS News, DoRzeczy.pl
Czytaj także