Donald Trump wygłosił przemówienie podczas wtorkowej konferencji Partii Republikańskiej w Trump-Kennedy Center. Spotkanie poświęcono planom politycznym na 2026 rok. – To, co robimy, jest słuszne dla kraju. Staramy się rozwiązać problem opieki zdrowotnej. Staramy się zapewnić lepszą opiekę zdrowotną po niższej cenie. To chyba dobrze, prawda? – powiedział polityk, zwracając się do republikańskich przedstawicieli Izby Reprezentantów.
Prezydent USA opowiadał, jak przekonał prezydenta Francji do podniesienia cen leków we Francji, aby Amerykanie mogli płacić mniej za te same medykamenty.
– Powiedziałem, że będzie musiał trochę podnieść ceny, bo płacimy 14 razy więcej niż oni. To dużo, prawda? Innymi słowy, nadrabiamy cały ten deficyt – mówił Trump.
Prezydent USA wskazał, że Emmanuel Macron początkowo nie zgodził się na jego żądania. – Emmanuel mówi: "nie, nie, nie. Nie zrobimy tego...". Tak, zrobisz to, Emmanuel. Na 100 proc. Sytuacja wygląda tak, że jeżeli do poniedziałku nie zgodzisz się na wszystko, czego chcemy, to nałożę 25 proc. cło na wszystko, co pochodzi z Francji – kontynuował amerykański przywódca.
Trump kpi z Macrona?
Ujawniając przebieg rozmowy z prezydentem Francji, Donald Trump niejednokrotnie przedrzeźniał francuski akcent, stwierdzając, że
"go uwielbia".
Przekonywał zgromadzonych Republikanów, że prezydent Francji miał prosić go, aby nie ujawniał, że podniesie on ceny leków w swoim kraju. – Emmanuel powiedział do mnie: "Donald, mamy umowę. Podniosę ceny leków na receptę o 200 proc. Z chęcią bym to zrobił, byłby to dla mnie wielki zaszczyt. Cokolwiek zechcesz, Donaldzie. Proszę, tylko nie mów o tym ludziom. Proszę, nie, błagam cię" – cytował Macrona Trump.
Czytaj też:
Francja planuje wysłać wojska na Ukrainę. Macron zdradza szczegóły
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
