Nagła zmiana planów. Trump powstrzymany "w ostatniej chwili"

Nagła zmiana planów. Trump powstrzymany "w ostatniej chwili"

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Arabia Saudyjska, Katar i Oman przekonały prezydenta USA Donalda Trumpa do wstrzymania ataku na Iran – podała agencja AFP, powołując się na wysokiego rangą urzędnika saudyjskiego.

Według źródła, Arabia Saudyjska, Katar i Oman podjęły działania mające na celu odwieść przywódcę USA od ataku na Iran, obawiając się "poważnych konsekwencji w regionie".

– Trio z Zatoki Perskiej przeprowadziło długą, dyplomatyczną akcję w ostatniej chwili, aby przekonać prezydenta Trumpa, by dał Iranowi szansę na okazanie dobrych intencji – powiedział urzędnik pragnący zachować anonimowość.

Atak USA na Iran wstrzymany. Trump otrzymał zapewnienie

Obawy związane z potencjalnym atakiem Stanów Zjednoczonych na Iran wzrosły po tym, jak Trump ogłosił, że Ameryka przyjdzie z odsieczą protestującym przeciwko rządowi w Teheranie, jeśli reżim nie przestanie ich zabijać. Iran ostrzegł, że w odwecie zaatakuje amerykańskie cele wojskowe w Zatoce Perskiej.

Agencja AFP podała, że w środę ewakuowano część żołnierzy z bazy USA w Katarze, natomiast amerykański personel obecny w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie został ostrzeżony o konieczności zachowania szczególnej ostrożności.

Ale po kilku groźbach Trump zmienił kurs, twierdząc, że otrzymał zapewnienia od "bardzo ważnych źródeł po drugiej stronie", że Iran nie będzie wykonywał egzekucji na demonstrantach – pisze AFP.

Anonimowy urzędnik z Zatoki Perskiej przekazał agencji, że "przesłanie przekazane Iranowi brzmiało, że atak na amerykańskie obiekty w zatoce będzie miał konsekwencje dla relacji z krajami regionu".

Władze zablokowały internet

Protesty w Iranie wybuchły pod koniec grudnia ub.r. z powodu kryzysu gospodarczego, po czym przekształciły się w największe antyrządowe wystąpienia od czasu rewolucji islamskiej w 1979 r.

Według obrońców praw człowieka, w wyniku pacyfikacji demonstrantów w Iranie zginęło ponad 2,5 tys. osób, choć niektóre źródła podają liczbę ponad 20 tys. ofiar, zarówno wśród protestujących, jak i sił bezpieczeństwa. Ponieważ kraj został odłączony od internetu, dostęp do wiarygodnych informacji jest zablokowany.

Czytaj też:
"Szczury uciekają ze statku". Władze wyprowadziły miliony dolarów


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: AFP
Czytaj także