Z Niemiec do Rosji przez Polskę. Ujawniono, jak działa "poczta cieni"

Z Niemiec do Rosji przez Polskę. Ujawniono, jak działa "poczta cieni"

Dodano: 
Przesyłki, zdjęcie ilustracyjne
Przesyłki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels
Mimo sankcji UE zakazane towary nadal bez przeszkód płyną z Niemiec do Rosji za pośrednictwem rozległej sieci "poczty cieni" – ustalił "Bild".

Według trwającego kilka miesięcy śledztwa dziennikarskiego, za proceder odpowiedzialni są byli pracownicy filii rosyjskiej poczty państwowej w Berlinie.

System dostarczania towarów do Rosji ujwniono w ramach dochodzenia prowadzonego przez berlińską prokuraturę przeciwko kierownictwu RusPost GmbH, niemieckiej spółki zależnej rosyjskiej poczty państwowej.

Nadajniki GPS ukryte w paczkach

Sercem tego mechanizmu jest firma logistyczna założona pod koniec 2022 r. Oficjalnie zarejestrowana w Kolonii pod adresem, na którym znajduje się jedynie skrytka pocztowa, w rzeczywistości działa z ogromnego magazynu w pobliżu lotniska Berlin Brandenburg (BER), skąd regularnie wyjeżdżają do Moskwy 40-tonowe ciężarówki.

Dziennikarze przeprowadzili eksperyment, wysyłając z Niemiec pięć paczek wyposażonych w ukryte nadajniki GPS do punktów odbioru w rosyjskich supermarketach. W deklaracjach wskazano "książki i czapki", ale w rzeczywistości w środku znajdowały się podzespoły elektroniczne objęte sankcjami. Za przesyłkę zapłacono 26 euro, bez wystawienia paragonu.

Paczki były oznaczone etykietą uzbeckiej poczty państwowej (UzPost), która oficjalnie nie ma zezwolenia na działalność w Niemczech. Według informatorów gazety, istnieje tajne porozumienie między pocztą rosyjską a uzbecką w celu obejścia sankcji.

"Tajna poczta" z Niemiec. Przez Polskę do Moskwy

Narzędzia śledzące przesyłki wykazały, że ładunek podróżował z Berlina przez Polskę i Białoruś do Moskwy. Ciężarówki przekroczyły granicę UE w Brześciu, bez żadnych kontroli.

Kluczową postacią w tym procederze jest Dmitrij W., były prezes RusPost GmbH, który został wysłany do Berlina przez Kreml w 2014 r., aby zbudować tajną sieć pocztową. Chociaż niemiecka prokuratura umorzyła sprawę przeciwko niemu w 2024 r. z powodu braku dowodów, śledztwo "Bilda" dowodzi, że nadal potajemnie zarządza on przepływem towarów do Rosji.

Czytaj też:
Ilu Niemców walczy na Ukrainie po stronie Rosji? Podano liczbę


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Bild
Czytaj także