Swoim wyznaniem Robert F. Kennedy Jr. podzielił się w podcaście Theo Vona. Sekretarz zdrowia i opieki społecznej USA bez ogródek opowiedział w rozmowie o swoich zmaganiach z uzależnieniem od narkotyków. Okazuje się, że temat ten nie jest tylko problemem trudnej przeszłości, ale wciąż jest obecny w jego życiu.
Robert F. Kennedy Jr. otwarcie o swoim uzależnieniu. "Ta choroba mnie zabije"
– Nie boję się zarazków. W przeszłości wciągałem kokainę z desek sedesowych – wyznał polityk, po czym dodał: "Wiem, że ta choroba mnie zabije. Jeśli nie będę jej leczył, co w moim przypadku oznacza codzienny udział w mityngach, wpłynie to źle na moje życie. Dla mnie to był sposób na przetrwanie".
Wyznanie Kennedy'ego zyskało ogromną popularność w mediach społecznościowych. Spotkało się jednocześnie z lawiną komentarzy, w tym wielu krytycznych. Głos w tej sprawie postanowił zabrać szef organizacji Protect Our Care i działacz Partii Demokratycznej Brad Woodhouse, który wezwał sekretarza zdrowia USA do rezygnacji z pełnionej funkcji.
Kim jest Robert F. Kennedy Jr? Burzliwa przeszłość amerykańskiego sekretarza zdrowia
Robert F. Kennedy Jr. jest bardzo doświadczonym i renomowanym prawnikiem. To bratanek byłego prezydenta USA i syn Roberta F. Kennedy’ego, byłego prokuratora generalnego i kandydata na prezydenta, który również zginął w zamachu.
Przez wiele lat pracował jako prawnik zajmujący się m.in. kwestiami środowiskowymi. Jest znany jest z prowadzenia głośnych spraw przeciwko korporacjom zanieczyszczającym środowisko i działalności na rzecz czystej wody i walki z toksycznymi odpadami.
Opinii publicznej dał się poznać przede wszystkim ze swojego sprzeciwu wobec reżimu sanitarnego obowiązującego w okresie ogłoszonej w 2020 roku pandemii COVID-19. Przez zwolenników sanitaryzmu covidowego jest określany jako "antyszczepionkowiec", co nie jest określeniem precyzyjnym, ponieważ opowiadał się on przeciwko przymusowi aplikowania preparatów.
Politycznie był związany z Partią Demokratyczną. Po nieudanej kampanii w partyjnych prawyborach przeciwko Joe Bidenowi, ogłosił start w ostatnich wyborach prezydenckich jako kandydat niezależny, jednak finalnie poparł Trumpa.
Ustępując ze startu w wyborach, Kennedy powiedział, że Partia Demokratyczna stała się formacją wojny, cenzury, korupcji, wielkich koncernów farmaceutycznych, Big Techu i wielkiej finansjery.
Kennedy nie ukrywał swojej burzliwej przeszłości. Otwarcie wyznał, że aż 14 lat był uzależniony od heroiny. Nałóg dwukrotnie doprowadził do jego aresztowania. Powodem było posiadanie nielegalnych substancji. Według "USA Today", polityk pozostaje czysty od ponad 40 lat. Teraz otwarcie mówi o swojej historii, aby inspirować innych do walki z uzależnieniem.
Czytaj też:
Handel ludźmi i narkotyki. Policja rozbiła w Warszawie gang UkraińcówCzytaj też:
Skandal w policji. Policjant pod wpływem narkotyków kontrolował kierowcówCzytaj też:
Zatrucie ukraińskich posłów. Paraliż obrad
