Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha oraz minister kultury Tetiana Bereżna wezwali organizatorów wydarzenia do wycofania zgody dla rosyjskiej delegacji. W przeciwnym razie – jak sygnalizują ukraińskie środowiska artystyczne – możliwy jest bojkot wydarzenia.
Dla Ukraińców to kwestia solidarności w czasie wojny
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomina, że Rosja prowadzi działania wymierzone w ukraińską kulturę, a międzynarodowa społeczność artystyczna powinna kierować się zasadami wolności, poszanowania godności oraz prawa międzynarodowego. Ukraińcy przypominają także, że od początku rosyjskiej inwazji zginęło 346 artystów oraz 132 pracowników mediów.
Według władz w Kijowie rosyjskie wojska wywiozły też z okupowanych terenów co najmniej 35,4 tys. muzealnych eksponatów. Jednocześnie ponad 2,1 mln dzieł sztuki znajduje się obecnie na obszarach kontrolowanych przez Rosję. Szacuje się, że bezpośrednie szkody w ukraińskim sektorze kultury wynoszą już około 4,2 mld dolarów, natomiast całkowite straty tej branży mogą przekraczać 31 mld dolarów.
Z kolei włoskie ministerstwo kultury, jak donoszą media, zdystansowało się od sprawy i zaznaczyło, że nie uczestniczyło w decyzji o dopuszczeniu Rosji do tegorocznej edycji wydarzenia.
Spór także w sporcie. Zełenski skrytykował decyzję dot. paraolimpiady
Dyskusja o obecności rosyjskich reprezentantów na międzynarodowych wydarzeniach toczy się również w świecie sportu. Wołodymyr Zełenski skrytykował niedawno decyzję organizatorów Zimowych Igrzysk Paraolimpijskich o dopuszczeniu rosyjskich i białoruskich zawodników do startu pod narodowymi flagami. W rozmowie z brytyjskim dziennikarzem Piersem Morganem ocenił tę decyzję jako "brudną i niesprawiedliwą".
Zdaniem Zełenskiego takie decyzje to stopniowe przywracanie Rosji do międzynarodowych struktur mimo trwającej wojny. W tym kontekście przypomniał wcześniejsze wydarzenia m.in. aneksję Krymu oraz konflikt w Donbasie które, jak ocenił, spotkały się z niewystarczającą reakcją społeczności międzynarodowej.
Czytaj też:
Ukraiński ekspert: Zełenski nie groził Orbanowi. To tylko "nieporozumienie"Czytaj też:
Kolejny kraj zablokuje ogromną pożyczkę dla Ukrainy? "Jeśli zajdzie taka potrzeba"
