Ponadto węgierska delegacja ma ustalić przyczyny wstrzymania transportu ropy na Węgry i do Słowacji.
Ukraina: To nie jest oficjalna delegacja
Informację o wysłaniu misji przekazał w mediach społecznościowych wiceminister energii Węgier Gabor Czepek. Jak wyjaśnił, delegacja ma ocenić rzeczywisty stan infrastruktury oraz przygotować warunki do ponownego uruchomienia przesyłu ropy. W skład zespołu mają wchodzić także obywatele Słowacji.
Do sprawy odniosło się ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik resortu Heorhij Tychyj poinformował, że grupa obywateli Węgier rzeczywiście wjechała na terytorium Ukrainy, jednak "nie posiada ona statusu oficjalnej delegacji". Według Kijowa osoby te przekroczyły granicę na ogólnych zasadach obowiązujących obywateli państw strefy Schengen i nie mają zaplanowanych spotkań z przedstawicielami ukraińskich władz.
UE pracuje nad nową pożyczką dla Ukrainy
Spór dotyczy funkcjonowania rurociągu "Przyjaźń", którym rosyjska ropa trafia na Węgry i Słowację przez terytorium Ukrainy. Strona ukraińska utrzymuje, że infrastruktura została uszkodzona pod koniec stycznia w wyniku rosyjskich ataków i nadal trwa jej naprawa. Budapeszt i Bratysława podchodzą jednak do tych wyjaśnień sceptycznie i domagają się przywrócenia pełnej przepustowości rurociągu. Węgierskie władze podkreślają, że wznowienie dostaw jest kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Zarówno Węgry, jak i Słowacja zapowiedziały także, że wstrzymywanie dostaw ropy przez Ukrainę, będzie miało konsekwencje na forum unijnym. Szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó już jakis czas temu zapowiedział, że Budapeszt będzie blokował planowaną pożyczkę Unii Europejskiej dla Ukrainy w wysokości około 90 miliardów euro, do czasu przywrócenia tranzytu ropy rurociągiem "Przyjaźń". Podobne stanowisko przedstawił również Robert Fico.
Jednocześnie część państw UE przygotowuje alternatywny plan wsparcia dla Kijowa. Jak poinformował w środę "Politico", kraje UE pracują nad pakietem pomocy finansowej sięgającym około 30 miliardów euro, który miałby zostać przekazany Ukrainie w formie dwustronnych umów i nie wymagałby zgody wszystkich państw członkowskich.
