Prezydent USA Donald Trump, wypowiadając się na temat Libanu, niespodziewanie wspomniał o Ukrainie. Jak stwierdził, jest zaskoczony, że ludzie nadal tam mieszkają, mimo wojny, która trwa już cztery lata.
Odpowiadając na pytanie dziennikarza o izraelską operację wojskową w Libanie, Trump stwierdził, że niedawno spotkał się z wpływową osobą z tego kraju, którą zapytał jak się tam żyje i czy jej rodzice nadal tam mieszkają. – O tak, mieszkali tam. I przez lata przyzwyczaili się do tego, że kraj jest bombardowany – usłyszał w odpowiedzi prezydent USA.
Podczas dyskusji o wyzwaniach, jakie Izraelowi stawia w Libanie Hezbollah, Trump nagle zmienił temat i zaczął mówić o Ukrainie. – Ludzie mieszkają na Ukrainie. Można by pomyśleć, że nie mieszkają na Ukrainie, ale mieszkają na Ukrainie. Nie wiem, jak oni to robią, ale mieszkają na Ukrainie – powiedział.
Wojna na Ukrainie zeszła na dalszy plan. Trump ma na głowie Iran
Według doniesień "Financial Times", Trump traci zainteresowanie negocjacjami w sprawie pokojowego rozwiązania wojny Rosji z Ukrainą, ponieważ teraz skupia się na sytuacji w Iranie.
Agencja Bloomberg wyliczyła, że w ciągu 11 dni wojny w Iranie Stany Zjednoczone i ich sojusznicy wystrzelili więcej rakiet z systemów Patriot, niż przekazali Ukrainie w ciągu czterech lat rosyjskiej inwazji.
Według ustaleń dziennikarzy, Kijów był zszokowany użyciem drogich pocisków przechwytujących PAC-3 przeciwko tanim irańskim dronom. Ukraińcy zazwyczaj używają Patriotów do zwalczania bardziej zaawansowanych rosyjskich pocisków balistycznych i manewrujących, takich jak Kindżał i Cyrkon.
USA odrzuciły ofertę Zełenskiego. Teraz jej potrzebują
Już w sierpniu ub.r. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i ukraińska delegacja podczas spotkania w Białym Domu proponowali Donaldowi Trumpowi sprzedaż Amerykanom lub rozpoczęcie produkcji w USA systemów do walki z irańskimi dronami, ale ich oferta została odrzucona.
Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Zełenski poinformował w ubiegłym tygodniu, że otrzymał 11 próśb o pomoc w zwalczaniu dronów od sąsiadów Iranu, państw europejskich i samych Stanów Zjednoczonych.
Czytaj też:
Pierwsza taka sytuacja od początku wojny z Iranem. Przecieki z USA
