Izrael twierdzi, że szef Rady Bezpieczeństwa Iranu został zabity

Izrael twierdzi, że szef Rady Bezpieczeństwa Iranu został zabity

Dodano: 
Ali Laridżani
Ali Laridżani Źródło: PAP/EPA / WAEL HAMZEH
Władze Izraela twierdzą, że armia dokonała udanego ataku na sekretarza Rady Bezpieczeństwa Iranu Alego Laridżaniego.

Izraelskie media napisały we wtorek, że armia przeprowadziła uderzenie, którego celem był Laridżani. Kilka godzin później minister obrony Izraela Israel Kac oświadczył natomiast, że Laridżani nie żyje.

Izrael: Laridżani zginął

Ponadto wojsko Izraela przekazało, że w zlikwidowany został także głównodowodzący Basidż – ochotniczej milicji islamistycznej odpowiadającej za pilnowanie porządku w Iranie – Golamreza Solejmani.

– Laridżani i dowódca Basidż zostali wyeliminowani w nocy i dołączyli do przywódcy programu zagłady, Chameneiego, i wszystkich wyeliminowanych członków "osi zła" w głębi piekła – powiedział Kac, cytowany przez portal "Times of Israel". O komunikacie Izraela pisze również arabska telewizja Al Jazeera.

Po raz ostatni Laridżani był widziany w piątek w Teheranie na antyizraelskim wiecu zorganizowanym z okazji Dnia Al-Kuds.

Teheran na razie nie odniósł się do tych doniesień.

twitter

Najwyższy rangą urzędnik Iranu

Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją ajatollaha Chameneiego jeszcze sprzed wojny, Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, były dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ali Laridżani na czas wojny z USA i Izraelem w praktyce stał się najważniejszą osobą w państwie.

Warto mieć jednocześnie na uwadze, że elementem strategii wojennej Islamskiej Republiki jest decentralizacja obrony. Oznacza to, że ogólne kierunku walki są zarysowane, ale 31 prowincji ma w walce daleko idącą autonomię. Władze lokalne, zarówno armii, jak i Korpusu Strażników Rewolucji zostały przygotowane tak, aby mogły walczyć nawet w razie zerwania łączności.

W poniedziałek Laridżani zwrócił się do innych do krajów muzułmańskich z pytaniem po której stronie stoją. Szef irańskich służb oznajmił, że Iran pozostaje "nieugięty" w walce ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, wyrażając jednocześnie rozczarowanie postawą świata muzułmańskiego. Chodzi mianowicie o brak wsparcia. "Niektóre kraje posunęły się nawet dalej, ogłaszając Iran swoim przeciwnikiem tylko dlatego, że ten zaatakował amerykańskie bazy – a także interesy amerykańskie i izraelskie – znajdujące się na ich terytoriach" – powiedział Laridżani, cytowany przez arabską agencję informacyjną Al Jazeera.

Czytaj też:
Największy taki atak od początku wojny. Chmura dymu nad ambasadą USA
Czytaj też:
Kita: Niestety w polskiej debacie publicznej cały czas mamy ten sam problem

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Al Jazeera / Times of Israel / DoRzeczy.pl
Czytaj także