Viktor Orban napisał na platformie X, że „Bruksela żąda miliardów dla Ukrainy”.
„Pożyczki, które nigdy nie zostaną spłacone, gwarantowane naszymi pieniędzmi. Czy biurokraci oszaleli? Nie będziemy płacić za wojnę, która nie jest nasza. Nie damy naszym dzieciom, naszym synom, naszej broni ani naszych pieniędzy Ukrainie. Ani teraz, ani nigdy” – dodał.
W opublikowanym nagraniu wideo, premier Węgier podkreśla, że „nie oddamy ani naszych dzieci, ani naszych synów, ani naszej broni, ani naszych pieniędzy Ukrainie”.
– Ale Unia Europejska wspiera wojnę na Ukrainie, tylko nie ma pieniędzy. Dlatego Unia, Bruksela, zwraca się do bankierów po pieniądze na kredyt. Ukraińcy będą musieli spłacić tę kwotę 90 miliardów euro wtedy, gdy pokonają Rosjan, a Rosjanie zapłacą im odszkodowania – przypomniał.
Ocenił, że „a ponieważ nie będą w stanie go spłacić, więc przywódcy państw członkowskich się zgodzą i tyle”.
– Z budżetów narodowych te pieniądze zostaną zabrane i to nie koniec tych 90 miliardów, bo na stole leży jeszcze pakiet gospodarczy o wartości 800 miliardów dolarów i kolejny o wartości 700 miliardów dolarów, które Europejczycy z Brukseli chcą wysłać do Kijowa – podkreślił.
Viktor Orban ocenił, że „najważniejszym zadaniem następnego rządu będzie powiedzenie temu »nie« i trzymanie Węgier z dala od tych szalonych pomysłów”. – I będziemy trzymać Węgry z dala. Nie oddamy ani naszych dzieci, ani naszych synów, ani naszej broni, ani naszych pieniędzy Ukrainie – dodał.
Wybory na Węgrzech w niedzielę
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Węgrzy wybiorą wtedy 199 deputowanych do jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules). 106 z nich uzyska mandat w jednomandatowych okręgach, a pozostałych 93 zostanie wybranych z ogólnokrajowych list partyjnych.
Czytaj też:
Tusk skomentował wybory na Węgrzech. "Bardzo możliwe"Czytaj też:
"Jestem z nim do samego końca!". Mocne wsparcie Trumpa dla Orbana
