Jak przebiegały wybory na Węgrzech? "Żadnych poważnych incydentów"

Jak przebiegały wybory na Węgrzech? "Żadnych poważnych incydentów"

Dodano: 
Budapeszt, zdjęcie ilustracyjne
Budapeszt, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / Samuel Hájnik
Koalicja Wolności monitorowała proces wyborczy na Węgrzech. "Obserwatorzy wystawili pozytywną ocenę pracy lokali wyborczych" – przekazano.

Prezes Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski przebywa na Węgrzech, gdzie współprzewodniczy misji obserwatorów, kontrolujących przebieg wyborów parlamentarnych.

Koalicja Wolności na rzecz Wolnych i Uczciwych Wyborów (Liberty Coalition for a Free and Fair Election – LCFFE) została powołana w celu zapewniania przejrzystości i legalności procesu wyborczego na Węgrzech.

Wybory na Węgrzech. "Żadnych poważnych incydentów"

Lokale wyborcze na Węgrzech czynne były w niedzielę od godz. 6:00 do godz. 19:00. Po zamknięciu lokali wyborczych rozpoczęło się liczenie głosów. Na Węgrzech nie prowadzi się badań exit poll. Wiadomo już natomiast, że frekwencja w tegorocznych wyborach była rekordowa. O godz. 18:30 frekwencja wynosiła 77,8 proc. – podało Narodowe Biuro Wyborcze (NVI). W wyborach parlamentarnych w 2022 r. końcowa frekwencja wyniosła 69,59 proc.

"Węgierscy wyborcy – uczestniczący w rekordowej liczbie – mogli oddać swoje głosy w demokratycznych i wolnych wyborach na członków następnego Zgromadzenia Narodowego. Świadczy to o zaufaniu węgierskiego elektoratu do demokracji oraz do integralności systemu wyborczego. Po tygodniach prac przygotowawczych, w dniu wyborów Koalicja Wolności na rzecz Wolnych i Sprawiedliwych Wyborów skierowała ponad 80 obserwatorów, którzy przeprowadzili działania monitorujące na terenie całego kraju. W ramach swojej pracy byli obecni w 45 jednomandatowych okręgach wyborczych i odwiedzili 60 lokali wyborczych. Ogólnie rzecz biorąc, wystawili pozytywną ocenę pracy lokali wyborczych oraz ogólnego przebiegu wyborów. Nie napotkali żadnych poważnych incydentów mających wpływ na integralność lub prawidłowy przebieg procesu wyborczego" – podsumowała powołana przez Ordo Iuris Koalicja Wolności na rzecz Wolnych i Uczciwych Wyborów.

twitter

"Komisje wyborcze były odpowiednio przygotowane do udzielania pomocy wyborcom o szczególnych potrzebach, w tym osobom z niepełnosprawnościami. Osobom, które nie mogły stawić się osobiście, zapewniono możliwość głosowania za pośrednictwem przenośnych urn wyborczych. Każdy wyborca otrzymał dwa karty do głosowania (jedną na listę krajową i jedną na kandydata indywidualnego) oraz miał możliwość wypełnienia ich w wyznaczonym pomieszczeniu do głosowania, zapewniającym tajność głosowania. Głosy były oddawane w sposób anonimowy" – wskazano.

Jak czytamy dalej, w trakcie obserwacji członkowie misji odnotowali "pewne incydenty" w procesie głosowania. Jednak zdaniem obserwatorów, żadne z zidentyfikowanych uchybień nie doprowadziły do naruszenia europejskich standardów wyborczych. Z doniesień medialnych oraz informacji przekazanych przez organy wyborcze wynika, że doszło do kilku wartych odnotowania incydentów, w większości związanych z partiami opozycyjnymi. Na przykład ochroniarz wiodącego kandydata opozycji wszedł do lokalu wyborczego nosząc partyjny znaczek. Należy jednak podkreślił, że wszelakie incydenty nie wpłynęły w istotny sposób na przebieg wyborów.

"Członkowie komisji wyborczych nie zgłaszali zastrzeżeń co do obecności międzynarodowych obserwatorów – gwarancji wolnych i sprawiedliwych wyborów – i odpowiadali na wszystkie zapytania dotyczące przebiegu wyborów. Komisje wyborcze składały się z osób powołanych przez wszystkie partie polityczne (zarówno partie opozycyjne, jak i partie rządzące), a także z niezależnych członków wybranych przez władze lokalne" – podkreślono.

Czytaj też:
Ziobro: Przyjaźni polsko-węgierskiej nie złamał Hitler i nie złamie Tusk
Czytaj też:
Kwaśniewski: Wybory na Węgrzech wpłyną na całą UE, a może nawet świat

Źródło: X
Czytaj także