Czy można jeszcze liczyć na USA?

Czy można jeszcze liczyć na USA?

Dodano: 
Prezydent Donald Trump, flaga NATO
Prezydent Donald Trump, flaga NATO Źródło: PAP/EPA / Wikimedia Commons
Michał Krupa Przekaz Donalda Trumpa jest jednoznaczny: gdy Stany Zjednoczone stanęły przed bezpośrednim zagrożeniem własnych interesów i interesów swoich partnerów z Zatoki Perskiej, pakt zbiorowej obrony okazał się nic niewart

Wojna z Iranem, rozpoczęta 28 lutego 2026 r. wspólnymi uderzeniami amerykańsko-izraelskimi, które doprowadziły do zabicia Najwyższego Przywódcy Alego Chamenei, weszła w fazę kruchego rozejmu. 21 kwietnia br. Donald Trump ogłosił przedłużenie dwutygodniowego zawieszenia broni. Trwa amerykańska blokada morska irańskich portów, a Teheran wciąż grozi zakłóceniami żeglugi w cieśninie Ormuz. Dla Polski, oddalonej o tysiące kilometrów, ten konflikt, wbrew pozorom, nie jest odległym epizodem. Szoki energetyczne już podniosły ceny paliw w Polsce w ciągu sześciu tygodni, obciążając budżety gospodarstw domowych i spowalniając produkcję w kluczowych branżach, takich jak motoryzacja i chemia. Przy przedłużającym się konflikcie analitycy przewidują jeszcze większe spowolnienie w energochłonnych sektorach, takich jak hutnictwo czy budownictwo.

Jednak obecna wojna obnaża również szerszy obraz strategiczny, czyli, jak nigdy dotąd, strukturalne słabości architektury bezpieczeństwa transatlantyckiego, na której Warszawa opiera swoją egzystencję i przyszłość od czasu przystąpienia do NATO w 1999 r., a które swoją retoryką Donald Trump uwypukla coraz bardziej.

Głębsze i strategiczne znaczenie tego konfliktu dla Polski tkwi w trzech powiązanych ze sobą elementach: wyraźnym odcięciu się Donalda Trumpa od NATO, które nazwał „bezużytecznym” w kontekście kryzysu w cieśninie Ormuz, obnażeniu amerykańskich baz w Zatoce Perskiej jako raczej obciążenia niż ochrony oraz rażących sprzecznościach wewnątrz sojuszy, dotyczących m.in. jego relacji z Izraelem. Te wydarzenia nie tylko testują lojalność Polski, lecz także powinny wymusić krytyczną rewizję stosunku do NATO, którego nietykalność zdaje się być jednym z dogmatów III RP.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także