W poniedziałek Sąd Najwyższy USA odmówił rozpatrzenia skargi prezydenta Stanów Zjednoczonych dotyczącej orzeczenia z 2023 roku. To oznacza, że wyrok pozostaje w mocy. Trump został zobowiązany do wypłaty 5 milionów dolarów odszkodowania za napaść seksualną i zniesławienie publicystki E. Jean Carroll.
Oskarżenia sprzed niemal 30 lat
Historia zaczęła się publicznie w 2019 roku. Wtedy E. Jean Carroll – znana felietonistka magazynu "Elle" – opublikowała fragment swojej książki, w którym opisała napaść seksualną, do której miało dojść w połowie lat 90. Według jej relacji spotkała Trumpa przypadkiem w luksusowym domu towarowym Bergdorf Goodman na Manhattanie. Miał poprosić ją o pomoc przy wyborze prezentu dla swojej partnerki. Później – jak twierdziła – zaprowadził ją do przymierzalni.
Tam sytuacja miała wymknąć się spod kontroli. – Był elegancko ubrany, miał krawat i marynarkę. Potem przyciskał swoje palce do moich części intymnych i wpychał we mnie swojego penisa. Częściowo lub do połowy, nie pamiętam dokładnie – opisywała. Carroll twierdziła, że po krótkiej, gwałtownej szarpaninie udało jej się uciec.
Przez ponad 20 lat nie zgłaszała sprawy policji. Tłumaczyła, że była przerażona.
Trump: To oszustwo
Donald Trump od początku wszystkiemu zaprzeczał. Biały Dom już w 2019 roku wydał oświadczenie, w którym uznano zarzuty za próbę promocji książki. Sam Trump odpowiadał w swoim stylu. Twierdził, że cała historia to "szwindel", "mistyfikacja" i "całkowite oszustwo". Mówił też: – Ona nie jest w moim typie. Podczas procesu utrzymywał z kolei: – Absolutnie nie mam pojęcia, kim jest ta kobieta. Te publiczne wypowiedzi stały się później podstawą zarzutów o zniesławienie.
Proces ruszył w kwietniu 2023 roku w Nowym Jorku. Ława przysięgłych uznała, że dopuścił się napaści seksualnej i zniesławił Carroll. Jednocześnie nie uznano go za winnego gwałtu w ścisłym rozumieniu prawa karnego stanu Nowy Jork. Przysięgli przyznali Carroll 5 milionów dolarów odszkodowania.
Apelacja nic nie dała
Obrońcy Trumpa argumentowali, że Carroll nigdy nie zgłosiła sprawy policji, nie było świadków, a sąd dopuścił kontrowersyjne dowody. Wśród nich znalazło się słynne nagranie z programu Access Hollywood, w którym Trump mówił o kobietach: – Jeśli jesteś gwiazdą, one ci na to pozwalają.
Sąd apelacyjny w Nowym Jorku w grudniu 2024 roku podtrzymał wyrok. Sędziowie uznali, że Trump nie wykazał żadnych błędów proceduralnych, które mogłyby zmienić wynik sprawy. Teraz podobną decyzję podjął Sąd Najwyższy.
To nie jedyna przegrana Trumpa w sporze z Carroll. W osobnym procesie w styczniu 2024 roku ława przysięgłych przyznała jej kolejne 83,3 mln dolarów za dalsze zniesławienie. Ta sprawa nadal toczy się w apelacji.
Czytaj też:
Trump skazany ws. aktorki porno. Nie wymierzono mu kary
