W oświadczeniu potępiono umieszczenie repliki meczetu na szczycie ogniska, określając ten czyn jako "rażąco obraźliwy" i ostrzegając, że grozi to zaostrzeniem napięć w następstwie niedawnych niepokojów w Irlandii Północnej.
Odnosząc się do ewangelicznej przypowieści o dobrym Samarytaninie, obaj prymasi całej Irlandii przypomnieli, że Jezus uczy swoich wyznawców nie tylko tolerancji wobec tych, którzy różnią się od nich pod względem religii lub kultury, ale także "szacunku, troski i miłości" wobec nich jako bliźnich.
Stwierdzili, że atakowanie społeczności muzułmańskiej za pomocą "wulgarnych symboli i gróźb przemocy ze strony złowrogich sił" stoi w bezpośredniej sprzeczności z ewangelicznym wezwaniem do szacunku i współczucia, a jednocześnie narusza fundamentalną demokratyczną zasadę wolności wyznania.
Biskupi "głęboko zaniepokojeni"
Wyrażając głębokie zaniepokojenie tą inscenizacją, arcybiskupi stwierdzili, że umieszczenie repliki meczetu na szczycie stosu jest "rażąco obraźliwe" i ma miejsce w szczególnie delikatnym momencie, po niedawnych zamieszkach, które doprowadziły do zniszczenia mienia i spowodowały znaczne trudności dla wielu ludzi.
Nawiązując do ataków na symbole chrześcijańskie, zauważyli, że chrześcijanie "byliby przerażeni bezsensownym niszczeniem chrześcijańskich symboli" i podkreślili, że wierzący powinni być równie zbulwersowani celowym profanowaniem świętych symboli dla wyznawców innych religii.
Obaj hierarchowie zaapelowali do chrześcijan i "wszystkich ludzi dobrej woli", aby dokładnie zastanowili się, w jaki sposób ich słowa i czyny mogą przyczyniać się albo do pokoju, albo do przemocy. Podkreślili, że każdy człowiek został stworzony na obraz Boga i dlatego zasługuje na godność, szacunek i współczucie.
Na zakończenie oświadczenia abp Martin i abp McDowell zapewniają członków społeczności muzułmańskiej, a także osoby mieszkające i pracujące w Irlandii Północnej, o dobrej woli i szacunku okazywanych przez przeważającą większość społeczeństwa.
