Władze Federacji Rosyjskiej informują o ataku ponad 400 dronów na obwód moskiewski. Jak przekazały, większość bezzałogowców została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej na dalekich podejściach, natomiast 85 maszyn zniszczono w momencie zbliżania się do Moskwy.
Bezzałogowce atakowały region moskiewski między 20.30 a 5.00 rano w poniedziałek. W sieci opublikowano materiały video. Alarmy gotowości przeciwrakietowej ogłoszono również w obwodach jarosławskim, twerskim, włodzimierskim, iwanowskim, nowogrodzkim, wołogodzkim, biełgorodzkim, kurskim, lipieckim, kałuskim, woroneskim, tambowskim i tulskim.
Straszliwe ostrzały Rosji i Ukrainy
W nocy z 17 na 18 lipca ukraińskie drony uderzyły na dwa centra logistyczne największej rosyjskiej platformy handlu internetowego Wildberries – w Elektrostalu pod Moskwą oraz w Kotowsku w obwodzie tambowskim. W magazynach wybuchły ogromne pożary. Zabitych zostało co najmniej ośmiu cywilów – pracowników firmy, a dziesiątki osób odniosło rany.
Strona ukraińska przekazała natomiast wczoraj, że tylko w ciągu minionego tygodnia Rosja użyła przeciwko Ukrainie 1450 dronów uderzeniowych, ponad 1640 kierowanych bomb lotniczych oraz 99 pocisków rakietowych różnego typu. Ataki objęły m.in. obwody odeski, zaporoski, sumski, czernihowski, winnicki, dniepropietrowski, doniecki, żytomierski, kirowohradzki, mikołajowski, połtawski, charkowski, chersoński i czerkaski.
"Przekroczyć próg ból"
Ukraina kontynuuje operację wywierania nacisku na Rosję poprzez uderzenia bezzałogowców średniego i dalekiego zasięgu. Celem ataków są przede wszystkim rafinerie i infrastruktura paliwową położona głęboko na terytorium Federacji Rosyjskiej. W ostatnich tygodniach zaatakowane zostały m.in. cele w Moskwie, Petersburgu, na Krymie, a nawet w dalekim Omsku.
Tylko w 2026 roku wojska Ukrainy przeprowadziły 194 ataki na rafinerie w Rosji, przy czym 22 obiekty zostały trafione co najmniej raz. Daje to 11 razy więcej celnych uderzeń niż w roku ubiegłym. Trafienie rafinerii nie oznacza oczywiście jej wyłączenia z pracy, ale przekłada się na obniżenie mocy przerobowych. Po azjatyckiej stronie Rosji są tylko trzy rafinerie, które nie zostały zaatakowane. W rezultacie takiego rozszerzenia terytorialnego działań zbrojnych w Rosji pogłębia się kryzys paliwowy. Rosjanie mają też poważne kłopoty na Krymie.
Zdaniem pułkownika Piotra Lewandowskiego Ukraina chce rozstrzygnąć wojnę poprzez "przekroczenie progu bólu" Rosji, co jest niemożliwe, atakując wojska wyłącznie w strefach frontowych, gdzie "próg bólu" strony rosyjskiej jest ogromny. Stąd nasilające się ataki Ukrainy na infrastrukturę paliwową Rosji.
Czytaj też:
Jeden z największych ataków na Kijów od początku wojny. Rosja użyła 40 rakiet Czytaj też:
Eskalacja przyniesie pokój?
