Dosadne słowa byłego ukraińskiego ministra. "Korupcja uniemożliwia zakończenie wojny"

Dosadne słowa byłego ukraińskiego ministra. "Korupcja uniemożliwia zakończenie wojny"

Dodano: 
Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy
Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy Źródło: PAP / Viktor Kovalchuk
Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy, stwierdził, że korupcja uniemożliwia Ukrainie zakończenie wojny z pozycji siły.

Mychajło Fedorow udzielił wywiadu "24 Kanał".

Fedorow uderza w ukraińskich polityków. "Korupcja uniemożliwiła zakończenie wojny"

Były minister obrony Ukrainy ocenił w rozmowie, że "korupcja uniemożliwia nam zakończenie wojny z pozycji siły".

– Jest wielu ludzi, którzy stworzyli różne plany i realizują własne interesy, a oni blokują podejmowanie właściwych decyzji. Doświadczyłem tego w Ministerstwie Obrony, walczyłem z tym, rozmontowałem te plany i je powstrzymałem. Wielu funkcjonariuszy organów ścigania je popiera, a wielu ludzi tworzy te plany – powiedział.

Mychajło Fedorow przyznał, że "nie chodzi o jeden projekt, ani o jedną gałąź władzy".

– Chodzi o nową umowę społeczną. Znajdźmy ludzi, którzy podejmują skuteczne decyzje, aby powstrzymać wojnę, dajmy im możliwość pracy, oceńmy ich w ramach późniejszego procesu demokratycznego. Bo, gdy takiego procesu nie ma, to nie dziwią nas już najnowsze nagrania NABU (Narodowego Biura Antykorupcyjnego). Nawet jeśli pojawiają się co tydzień, wydaje się, że całe społeczeństwo rozumie: "Wszyscy kradną". Ale to nie jest normalne – podkreślił.

"Mówimy o setkach ludzi" zamieszanych w korupcję na Ukrainie

Zapytany, dlaczego nie wymienił nazwisk skorumpowanych osób, odpowiedział, że "nadejdzie czas, kiedy wszyscy Ukraińcy poznają ich nazwiska".

– Niektórzy dowiedzą się z nagrań zarejestrowanych przez organy ścigania, inni z dziennikarskich śledztw, a jeszcze inni z innych powodów. My również odrabiamy pracę domową w tej dziedzinie. I w końcu wszyscy w naszym kraju dowiedzą się wszystkiego. Zawsze tak było. Taka jest nasza kultura. I tak będzie również w tym przypadku – tłumaczył.

Były minister obrony Ukrainy przyznał, że "nie mówimy tu o jednej czy dwóch osobach, czy tylko o kilku wysokich rangą urzędnikach".

– Mówimy o setkach ludzi, którzy przez lata przyzwyczaili się do zarabiania pieniędzy z budżetu państwa – dodał.

Kiedy dziennikarz zapytał, dlaczego ci ludzie zwyciężyli, skoro Mychajło Fedorowo nie został przywrócony na stanowisko ministra obrony, odpowiedział, iż myśli "że ci ludzie przegrają, bo to była bitwa o Ministerstwo Obrony, podczas gdy to jest wojna o rozwój kraju i oni z pewnością przegrają tę wojnę".

– Widzę na to wiele dowodów – zarówno w aktywności naszych obywateli, którzy wyszli na ulice w proteście, jak i w pracy agencji antykorupcyjnych – powiedział.

Zapytany, czy nadal utrzymuje kontakt z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, odparł, że "nie rozmawialiśmy od kilku tygodni, to na pewno".

Dymisja Fedorowa wywołała protesty na Ukrainie

Mychajło Fedorow został zdymisjonowany z funkcji ministra obrony Ukrainy w lipcu. Jego odwołanie wywołało liczne protesty na Ukrainie.

Czytaj też:
Jego dymisja wywołała falę protestów. Wzywa do wyborów na Ukrainie
Czytaj też:
Putin zabrał głos w sprawie propozycji pokojowych Ukrainy. Stanowcze słowa

Źródło: DoRzeczy.pl / pravda.com.ua
Czytaj także