Mieszko R., podejrzany o zabójstwo pracownicy uczelni, został uznany za niepoczytalnego w chwili popełnienia czynu. W praktyce oznacza to, że zamiast kary więzienia może trafić na leczenie psychiatryczne. Według ekspertów jego chorobę można skutecznie leczyć.
Epizod psychozy. Specjalista: Im cięższy, tym łatwiejszy do wyleczenia
Psychiatra sądowy dr Jerzy Pobocha wskazuje, że wszystko może mieć związek z epizodem psychozy. Podkreśla, że wbrew społecznym obawom, ciężkie epizody psychotyczne często dobrze reagują na leczenie. – Paradoksalnie im bardziej burzliwa psychoza, tym łatwiej ją leczyć – ocenia ekspert. W jego opinii Mieszko R. nie wymaga resocjalizacji, lecz terapii i leczenia farmakologicznego.
Decyzja biegłych oznacza, że z punktu widzenia prawa karnego podejrzanemu nie można przypisać winy. Jeśli jednak lekarze uznają, że nadal stanowi zagrożenie dla innych, może zostać skierowany do zamkniętego szpitala psychiatrycznego. Taka izolacja nie jest jednak wyrokiem dożywotnim – po poprawie stanu zdrowia możliwe jest odzyskanie wolności.
Prawdopodobne umorzenie postępowania
Ostateczne rozstrzygnięcie należy do sądu. Prokuratura najprawdopodobniej wystąpi o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci leczenia psychiatrycznego. Obrona Mieszka R. nie kwestionuje opinii biegłych i zapowiada szczegółową analizę dokumentacji. Według pełnomocnika sprawa może zakończyć się jeszcze w tym roku.
W dostarczonej w ostatnich dniach do prokuratury opinii lekarskiej, pojawiła się również sugestia, by w przyszłości rozważyć skierowanie podejrzanego do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Eksperci podkreślają jednak, że ośrodek ten przeznaczony jest głównie dla osób z trwałymi zaburzeniami osobowości, a w przypadku Mieszka R. mowa jest o chorobie psychicznej, którą, jak wskazują lekarze, można leczyć.
Do tragedii doszło w maju 2025 roku. 22-letni student prawa zaatakował siekierą pracownicę Uniwersytetu Warszawskiego. Kobieta zginęła na miejscu, ciężko ranny został także pracownik straży uczelni. Sprawca został zatrzymany bezpośrednio po ataku. Obecnie Mieszko R. przebywa w areszcie śledczym i przyjmuje leki psychiatryczne. O tym, czy trafi na leczenie zamiast do więzienia – i czy w przyszłości będzie mógł wrócić na wolność – zdecyduje sąd.
Czytaj też:
Brutalne morderstwo na UW. Jest nowa decyzja sąduCzytaj też:
Mieszko R. nie stanie przed sądem. Jest komentarz rodziny ofiary
