Celem uchwały jest lepsza koordynacja prac rządu w obliczu różnic między koalicjantami. Rozbieżności dotyczą przede wszystkich relacji Warszawy z Brukselą. Spory wewnętrzne między PiS a Solidarną Polską nasiliły się po publikacji tzw. kamieni milowych zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy.
W dokumencie czytamy, że Rada Ministrów wskazuje wszystkim ministrom wchodzącym w jej skład, że zobowiązani są do realizowania wspólnej polityki ustalonej przez Radę Ministrów. Jak zaznaczono, zgodnie z zapisami ustawy o Radzie Ministrów "każdy członek rządu reprezentuje w swoich wystąpieniach stanowisko zgodne z ustaleniami przyjętymi przez rząd, które ma charakter wiążący i nie może być publicznie kwestionowane".
Rozmowa na argumenty?
– To przypomnienie obowiązujących zasad, praktycznie dla wszystkich, nie tylko dla Solidarnej Polski. Każdy musi pamiętać, że jeśli odpowiada za swój dział, to przede wszystkim powinien mówić o swoim dziale, a nie na temat pracy innego ministra – przekazał Interii jeden z ministrów rządu Mateusza Morawiecki.
– Ministrowie Solidarnej Polski wyrazili krytyczną ocenę wobec tej uchwały – przekazał portalowi wiceminister klimatu Jacek Ozdoba. Sprzeciw wyartykułowali Zbigniew Ziobro i Michał Wójcik. – Pytanie, na ile ta uchwała może być w pełni realizowana z uwagi na chociażby różne ugrupowania, które znajdują się w Zjednoczonej Prawicy. Nasi ministrowie wyrazili krytyczną ocenę wobec tej uchwały. Mieliśmy inne zdanie zarówno przy wiatrakach, jak i tej uchwale – wskazuje Ozdoba.
– Ta uchwała powinna być rozszerzona na całą klasę polityczną. Powinna dotyczyć zakresu wypowiadania się na arenie międzynarodowej. Po to, aby politycy opozycji nie szkodzili Polsce. Co do toczącej się dyskusji w Zjednoczonej Prawicy – to dobrze, że rozmawiamy na tematy ważne i wymieniamy się na argumenty – dodaje rzecznik Solidarnej Polski.
Czytaj też:
Tarczyński: Niemcom zależy na powrocie do interesów z Putinem