Izraelski minister ds. diaspory Nachman Szaj stwierdził, że nie ma wątpliwości, po której stronie w wojnie Rosji z Ukrainą powinien stanąć jego kraj.
"Dziś rano pojawiła się informacja, że Iran przekazuje Rosji rakiety balistyczne. Nie ma już wątpliwości, po której stronie w tym krwawym konflikcie powinien stanąć Izrael. Nadszedł czas, aby Ukraina otrzymała pomoc wojskową, tak jak zapewniają to Stany Zjednoczone i państwa NATO. Dziś rano pojawiła się informacja, że Iran przekazuje Rosji rakiety balistyczne. Nie ma już wątpliwości, po której stronie w tym krwawym konflikcie powinien stanąć Izrael. Nadszedł czas, aby Ukraina otrzymała pomoc wojskową, tak jak zapewniają to Stany Zjednoczone i państwa NATO" – napisał polityk w niedzielę.
Rosja odpowiada na deklaracje Izraela
Słowa ministra ds. diaspory skomentował były rosyjski prezydent, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew.
Jak cytuje agencja AFP, polityk ostrzegł, że izraelskie dostawy broni na Ukrainę "zniszczą" więzi z Moskwą.
Tymczasem w poniedziałek rano w stolicy Ukrainy doszło do kolejnego rosyjskiego ataku. Rosjanie zaatakowali Kijów za pomocą dronów „kamikaze”.
Informację o ataku przekazał szef sztabu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. Ukraiński urzędnik domaga się od zachodnich sojuszników dostarczenia bardziej zaawansowanych systemów obrony powietrznej, aby przeciwdziałać tego typu atakom.
– Rosjanie myślą, że im to pomoże, ale te działania wyglądają na desperację – powiedział Jermak. – Jak najszybciej potrzebujemy więcej systemów obrony przeciwlotniczej. Nie mamy czasu na bezczynność. Potrzebujemy więcej broni, aby chronić niebo i zniszczyć wroga – dodał szef sztabu prezydenta Ukrainy.
Czytaj też:
ISW: Putin ogłosił tymczasowe zawieszenie mobilizacji w RosjiCzytaj też:
Iran dostarczy Rosji nową broń. "Może pomóc Kremlowi zrównoważyć straty"