W ten sposób Joe Biden zjednoczył naród. W żadnej innej kwestii Amerykanie nie są aż tak jednomyślni. Kraj jest wewnętrznie podzielony, wszędzie spory o wszystko, a w tej jednej kwestii niespotykana w historii jedność: Joe Biden jest za stary do rządzenia. Dziś ma lat 81, a pod koniec drugiej kadencji miałby lat 86. Nie powinien kandydować, a jednak kandyduje.
Cejrowski o "gafach" Bidena
Moim zdaniem prawdziwy problem Bidena to nie jest wiek, lecz demencja. Są ludzie starsi od niego, którzy zachowali bystrość umysłu i sprawność ciała, więc tu nie chodzi o wiek. Z demencją kłopot polega na tym, że będzie już tylko gorzej – to nie jest coś, co można poprawić z czasem lub cofnąć. To nie jest chwilowa utrata sprawności, lecz proces postępujący lawinowo. Czyli cokolwiek zrobi sztab Bidena, to już nigdy nie będzie lepiej, niż jest teraz. Mogą się przestać wysilać i… właśnie przestali.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.