"Być może zdezorientowani brakiem przywództwa ze strony USA Europejczycy nie potrafią nawet jasno opisać, co się stało. Premier Polski Donald Tusk, który zazwyczaj jasno analizuje działania militarne Putina, powiedział, że polska przestrzeń powietrzna została «naruszona przez dużą liczbę rosyjskich dronów». Dla Ukraińców inwazja zaledwie 19 dronów byłaby spokojną nocą” – podkreślił autor tekstu.
Według Tuska drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone. Jak analizuje O'Brien, takie stwierdzenie wskazuje, że NATO sortowało drony, a nie po prostu je wszystkie zestrzeliło.
"Kraje NATO polegają na niezwykle drogich systemach do walki z dronami – zadaniu, które Ukraińcy wykonują na większą skalę za znacznie mniejsze pieniądze. Inwazja na Polskę nie daje podstaw do odpowiedzi, jak siły NATO poradziłyby sobie w obliczu 600 dronów i pocisków w ciągu jednej nocy” – podkreślił profesor.
NATO powinno zdecydowanie zareagować
Zdaniem felietonisty, zdecydowaną reakcją na taki incydent byłoby zobowiązanie NATO do zestrzelenia wszystkich wrogich bezzałogowych statków powietrznych, które pojawią się w przestrzeni powietrznej któregokolwiek z państw członkowskich Sojuszu. Ponadto NATO powinno ostrzec Rosję, że w przypadku pojawienia się nowych dronów w przestrzeni powietrznej państw członkowskich, Sojusz może udzielić Ukrainie pomocy w organizacji obrony powietrznej kraju.
Zamiast tego jesteśmy świadkami międzynarodowego blamażu. Kraje NATO, nawet te, które bezpośrednio zagrażają ekspansjonizmowi Putina, nie są w stanie przeciwstawić się rosyjskiej wojnie i nie rozumieją prawdziwego strategicznego zagrożenia, w jakim się znajdują. Nie mogą już liczyć na amerykańskie przywództwo i wsparcie.
Czytaj też:
Pieskow odpowiada na słowa Tuska o manewrach ZapadCzytaj też:
Eksperci z USA: Atak na Polskę przygotowywany był od lata
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
