Spór Unii Europejskiej z USA czy migracyjne i klimatyczne obsesje oligarchów europejskich to nowe poważne wyzwania, przed którymi staje Polska. Największa partia opozycyjna jednak ich realnie nie podejmuje
Z danie „Prawo i Sprawiedliwość jest największą partią opozycyjną” coraz mniej odpowiada prawdzie. I nie dlatego, że jakaś inna partia opozycyjna staje się od PiS większa, jeszcze nie, choć trend sondaży jest zdecydowanie spadkowy. Ale nawet w najbardziej niekorzystnym z nich partię Jarosława Kaczyńskiego wskazuje wciąż 23,5 proc. badanych, podczas gdy drugą za nią Konfederację – 12,5 proc.
Coraz bardziej wątpliwe staje się w powyższym zdaniu inne słowo – słowo „jest”. Czy PiS naprawdę jest? A może to tylko powidok, cień partii, która jeszcze niedawno rządziła Polską, w chwilach swej świetności zdobywała samodzielną większość w Sejmie i Senacie oraz wygrywała wybory prezydenckie.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

