Kulisy nowej akcji PiS. Zastraszono uczelnie?

Kulisy nowej akcji PiS. Zastraszono uczelnie?

Dodano: 
Europosłowie PiS Patryk Jaki (C) i Tobiasz Bocheński (L) oraz poseł Przemysław Czarnek (P)
Europosłowie PiS Patryk Jaki (C) i Tobiasz Bocheński (L) oraz poseł Przemysław Czarnek (P) Źródło: PAP / Szymon Pulcyn
Politycy Prawa i Sprawiedliwości ruszają z nową akcją rozmów ze studentami. Okazuje się, że nie wszystkie polskie uczelnie są otwarte na wymianę poglądów.

O nowej inicjatywie oraz związanych z nią trudnościach poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych europoseł Patryk Jaki.

PiS rusza z nową akcją. "Młodzież to przyszłość Polski"

"Zgodnie z obietnicą, z końcem sesji ruszamy z akcją rozmów ze studentami #zmiennaszezdanie!" – napisał na platformie X. Celem akcji, wyjaśnił, jest chęć odpowiedzi na wszystkie pytania oraz rozmowa, szczególnie z tymi, którzy się z nimi nie zgadzają.

Informując, że spotkania będą miały charakter całkowicie otwarty, Jaki podkreślił: "Młodzież to przyszłość Polski. Chcemy zachęcić ją do poważnej dyskusji o przyszłości naszej ojczyzny w UE oraz wobec globalnych wyzwań".

Uczelnie nie chcą spotkań z politykami PiS?

W dalszej części swojego wpisu europoseł zamieścił wyjaśnienia, które – jak wskazał – politycy PiS jako inicjatorzy akcji, są winni odbiorcom. "Zgodnie z obietnicą zwróciliśmy się do kół naukowych na wszystkich uczelniach. Odpowiedzi od prawie wszystkich studentów były – ku naszemu zaskoczeniu – entuzjastyczne. Od razu się zgadzali, chcieli ustalać szczegóły. Nawet jeśli nas nie lubią, chcą rozmawiać. Tak widzą rolę uniwersytetów" – napisał.

Jaki wyjaśnił, że kolejnym krokiem było wystąpienie studentów do władz uczelni o zgodę na organizację spotkań. Tu jednak stanowiska nie były już tak jednoznaczne, jak odpowiedzi studentów. Jak poinformował polityk, podzieliły się one mniej więcej po połowie. "Połowa zgodziła się od razu, połowa nie. Następnie większość uczelni otrzymała telefony od mainstreamowych mediów ("czy na pewno się zgadzają?", "jakie nazwisko osoby, która się zgodziła?") – czyli mechanizm bardzo podobny do tego związanego z podręcznikami prof. Roszkowskiego, gdzie obdzwaniano i zastraszano szkoły. W efekcie większość się wycofała" – czytamy.

twitter

"Nie możemy bez walki oddać młodzieży lewackiej ideologii"

Politycy PiS, jak podkreślił Patryk Jaki, nie dali jednak za wygraną. "Komercyjnie wynajmiemy więc na kampusach sale w klubach studenckich, a tam, gdzie również odmówiono – wynajmiemy powierzchnie na chodnikach miejskich" – poinformował.

"Mamy więc sytuację, w której z przyjemnością zaproszono nas na Harvard, a odmawia się nam rozmowy na polskich uczelniach – również tam, gdzie wcześniej nie widziano przeszkód w występach polityków opcji rządzącej" – dodał.

Kończąc europoseł poprosił o pomoc w przekazywaniu dalej przekazanej przez niego informacji, aby mimo przeszkód i blokad informacyjnych akcja dotarła do młodzieży. "Nie możemy jej bez walki oddać lewackiej ideologii" – podsumował.

Czytaj też:
"Dopiero wrócił i już musi gasić pożar". Nowe informacje o Kaczyńskim
Czytaj też:
Polityk PiS zaatakowany na ulicy. "Uśmiechnięta Polska w pełnej krasie"
Czytaj też:
Zadzwonił na policję ws. Ziobry, teraz będzie miał kłopoty. "Blokował numer"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także