We wtorek rano w Sejmie odbyło się posiedzenie klubu parlamentarnego Polski 2050. Podczas spotkania poseł Elżbieta Burkiewicz (stronniczka Pauliny Hennig-Kloski) złożyła wniosek o odwołanie przewodniczącego klubu, Pawła Śliza. To polityk bliski Szymonowi Hołowni i Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz.
Do odwołania szefa klubu potrzebne jest – zgodnie z regulaminem – 3/5 głosów. Co ciekawe – posłowie Paulinie Hennig-Klosce, chcieli wykorzystać nieobecność posłów zwolenników Szymona Hołowni, m.in. Adama Gomoły czy Michała Gramatyki.
– Najpierw chcieli zmienić regulamin klubu, który kiedyś sami ustalili, a potem – na podstawie nowego, ustalonego przez nich regulaminu – odwołać przewodniczącego – mówi DoRzeczy.pl jeden z polityków Polski 2050.
Wojna w Polsce 2050. Hennig-Kloska dogadana z Tuskiem?
Od zwolenników nowej przewodniczącej partii słyszymy, że „to zemsta Hennig-Kloski”. – Paulina nie umie pogodzić się z porażką. Przegrała wszystko – najpierw wybory na szefową partii, a potem wybory zarządu partii, w którym to znalazło się tylko trzech bliskich jej polityków – dodaje działacz Polski 2050.
Inny polityk partii twierdzi w rozmowie z nami, że Paulina Hennig-Kloska ma w partii tak naprawdę nikłe poparcie. – Jej głosy to zaledwie 131 z pierwszej tury wyborów – mówi.
Nie zmienia to jednak faktu, że w klubie parlamentarnym większość posłów to zwolennicy minister klimatu i środowiska. – Mamy 13 posłów – podkreśla zwolennik Szymona Hołowni, dodając, że jeśli stronnicy Pauliny Hennig-Kloski będą eskalować konflikt, to klubowi grozi rozpad. – Nie wykluczam, że Hennig-Kloska i „jej” posłowie są już dogadani na jedną listę z Donaldem Tuskiem. My tego nie chcemy – powiedział DoRzeczy.pl stronnik Szymona Hołowni.
Zwolennicy Hennig-Kloski chcą nowego szefa klubu
Posłowie, którzy sprzyjają Paulinie Hennig-Klosce chcą, aby nowym przewodniczącym klubu Polski 2050 został Mirosław Suchoń. Zarówno Paulina Hennig-Kloska, jak i Mirosław Suchoń, to byli politycy Nowoczesnej.
Mirosław Suchoń pełnił już funkcję szefa klubu Polski 2050 od listopada 2023 roku do września 2024 roku. Sam złożył rezygnację z funkcji, tłumacząc ją względami osobistymi.
Czytaj też:
To koniec Polski 2050? Posłowie mówią o odejściach, jest wniosek o odwołanieCzytaj też:
Czarne chmury nad Polską 2050? Tego obawiają się w KO
