Premier Donald Tusk przekazał w środę, że Polska nie skorzysta z zaproszenia Donalda Trumpa i nie weźmie udziału w pracach Rady Pokoju.
– Otrzymałem informację od premiera Sikorskiego, że nasza ambasadora w Waszyngtonie, ambasador Klich otrzymał zaproszenie na spotkanie inaugurujące prace Rady ds. Pokoju, który odbędzie się 19 lutego w USA. Zaproszenie jest dla polskiego premiera lub polskiego prezydenta. Jest otwarte – stwierdził Donald Tusk w trakcie posiedzenia rządu.
– To chyba ten moment, żeby dość jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach, jeśli chodzi o zasady, statut tej rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową Gazy, pewne wątpliwości o charakterze, powiedziałbym, ustrojowym jeśli chodzi o kształt tej rady, powodują, że w tych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady ds. Pokoju – kontynuował premier.
Czaputowicz: Polska obok Putina? Przy G20 nie mieliśmy oporów
Do sprawy odniósł się w czwartek na antenie Radia Zet były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz.
– Prezydentowi nic innego nie zostaje, jak przyjąć to do wiadomości – powiedział dyplomata. Były szef resortu spraw zagranicznych nie jest jednak przekonany, czy decyzja o niedołączeniu jest słuszna, ponieważ Rada Pokoju ma zająć się odbudową Strefy Gazy i zapewnieniem pokoju, a – jego zdaniem – Polska ma w tej dziedzinie duże doświadczenie. – Trzeba by spojrzeć na to, co Polska może wnieść do tego ważnego problemu międzynarodowego, jakim jest pokój w Gazie. Będąc wewnątrz moglibyśmy obserwować i mieć wpływ na ewolucję Rady – podkreślił Czaputowicz.
Jednocześnie były szef MSZ stwierdził, że obecność Władimira Putina w tym gremium nie jest przeszkodą, ponieważ – jak zaznaczył – "przecież nie mamy oporów, gdy prezydent Donald Trump zaprasza nas do G20".
Odnosząc się do perspektywy, w której prezydent Nawrocki usiadłby przy jednym stole z przywódcą Rosji, Czaputowicz powiedział: "Wyobrażam sobie, to jest bardzo prawdopodobne". – Ja w Radzie Bezpieczeństwa siedziałem obok ministra Ławrowa. Gdyby był Władimir Putin, siedziałby obok prezydenta Dudy czy Nawrockiego. Na G20 może siedzieć – zauważył były szef polskiej dyplomacji. – Przyjęliśmy z aprobatą rządu zaproszenie do G20. Tam Rosja jest pełnoprawnym członkiem. Jeśli pojawi się Władimir Putin w USA, to Karol Nawrocki tam będzie siedział i my będziemy się z tego cieszyć, będziemy uważali, że to nas nobilituje – tłumaczył. Zdaniem byłego szefa MSZ, rola Putina "jest tutaj akceptowalna przez społeczność międzynarodową, przez całą G20".
Były szef MSZ o sprawie Czarzastego: Ważne, jakie są interesy
Jacek Czaputowicz odniósł się również do zerwania kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym przez USA.
Na pytanie, dlaczego Donald Trump rozmawia z Władimirem Putinem, a ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce nie chce rozmawiać z marszałkiem Sejmu, odpowiedział: "To rozumiem. Nie jest ważne, czy jest to etyczne, czy nie. Ważne, jakie są interesy. Dla USA rozmowy z Putinem to kwestia realizacji pewnych interesów".
Jak dodał: "Stany Zjednoczone chcą współpracować z Rosją Władimira Putina i dlatego rozmawiają".
Były szef MSZ, zapytany o to, czy Stanom Zjednoczonym Donalda Trumpa można ufać, odpowiedział, że tak.
Czytaj też:
Orban przyjął zaproszenie Trumpa. Mówi, kto sabotuje działania pokojowe USACzytaj też:
Polska powinna zapłacić miliard dolarów? Andrzej Duda odpowiedział
