Holenderski koncern piwowarski Heineken poinformował, że zlikwiduje nawet 6 tys. miejsc pracy w ciągu najbliższych dwóch lat. Firma tłumaczy to "trudnymi warunkami rynkowymi". Jednocześnie zapowiedziano "przyspieszenie poprawy wydajności na dużą skalę, aby uzyskać znaczące oszczędności". Koncern zatrudnia obecnie na świecie ok. 87 tys. osób.
Słabszy popyt na piwo
Heineken od miesięcy ostrzega, że popyt na piwo na kluczowych rynkach słabnie, a konsumenci są coraz bardziej wrażliwi na ceny po latach inflacji i kolejnych podwyżek w całej branży. Firma ogłosiła, że w ubiegłym roku łączny wolumen sprzedaży piwa spadł o 2,4 proc. Spadki były szczególnie dotkliwe w Europie i w obu Amerykach, gdzie wyniosły odpowiednio 4,1% i 3,5%. Jednocześnie Heineken przewiduje wolniejszy wzrost zysków w 2026 roku, co dodatkowo zwiększa presję na szukanie oszczędności.
Decyzja Heinekena zbiega się z raportami kolejnych państw na temat spożycia piwa. W Niemczech zanotowano największy spadek sprzedaży (o 6 proc.) od 1993 roku, a rynek po raz pierwszy w historii zszedł poniżej symbolicznej granicy 8 mld litrów (do 7,8 mld litrów) – wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis). Jednocześnie podkteślono, że dane nie obejmują piw bezalkoholowych, napojów słodowych ani piwa importowanego spoza Unii Europejskiej.
Miesięczna sprzedaż piwa w 2025 r. w Niemczech przebiegała zgodnie z typowym schematem sezonowym – rosła wiosną i latem, a spadała jesienią i zimą. Nie zmieniło to jednak długoterminowego trendu spadkowego. W porównaniu z 2015 r. sprzedaż była niższa o 18,9 proc., czyli o 1,8 mld litrów. Sprzedaż krajowa, objęta podatkiem, stanowiła 82,5 proc. całkowitego wolumenu i wyniosła 6,4 mld litrów, co oznacza spadek o 5,8 proc. rok do roku.
Polska branża bije na alarm
Podobnie sytuacja wygląda w Polsce. Wczoraj odbyła się konferencja prasowa Związku Browarów Polskich pod znamiennym tytułem "branża piwowarska na zakręcie", na której przedstawiono wyniki za ubiegły rok. Okazuje się, że sytuacja jest najgorsza od 20 lat. – Jestem w branży od 28 lat i na podstawie tego mogę powiedzieć, że tak złego roku chyba jeszcze nie było, bo zanotowaliśmy znaczący spadek. Kontynuowany jest trend, w którym branża spada od lata. W zeszłym roku z systemu wyparował nam duży browar w skali kraju. Spada sprzedaż piw alkoholowych, a więc i konsumpcja alkoholu, ale rośnie sprzedaż piw bezalkoholowych, choć wyniki są gorsze, niż w poprzednim roku – powiedział Mieszko Musiał, prezes zarządu ZPPP Browary Polskie.
Z zaprezentowanych danych NielsenIQ wynika, że sprzedaż piwa wyraźnie spadła – o 5,5 proc. ilościowo i 4,1 proc. wartościowo. Polacy rezygnują przede wszystkim z alkoholowych lagerów (- 6,8 proc.), w tym mocnych (-6,3 proc.). Spadki te wpisują się w długoterminowy trend, obserwowany nieprzerwanie od 2019 roku.
Jedynym rosnącym segmentem są warianty bezalkoholowe, gdzie nastąpił wzrost o ok. 3 proc. Jednak jak zaznaczono, to znacząco mniej niż w poprzednich latach. Wartość segmentu piw bezalkoholowych osiągnęła 1,823 mld zł, a udział w rynku piwa to 8,1 proc. wartościowo.
Podczas konferencji zwrócono m.in. uwagę na zapisy legislacyjne, które wprost uderzają w branżę piwowarską. Projekt Lewicy całkowicie zakazuje reklamy wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa, oraz zakazuje sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w godzinach nocnych na terenie całego kraju. Drugi projekt, przygotowany przez posłów Polski 2050, również całkowicie zakazuje reklamy alkoholu, a ponadto przyznaje gminom większe uprawnienia do wprowadzania godzinowego zakazu sprzedaży alkoholu i podnosi opłaty za uzyskanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. W dodatku projekt Polski 2050 uderza w segment tzw. piw bezalkoholowych.
– To są projekty, które mają wspólny mianownik – we wszystkich widzimy nieproporcjonalnie duże uderzenie w segment piwowarski, czyli w ten, gdzie spada sprzedaż. Jak to się dzieje, że ustawa antyalkoholowa skupia się na walce z czymś, co nie zawiera alkoholu, a więc piwem bezalkoholowym? – pytał Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie.
Czytaj też:
Najgorszy rok dla piwa od 20 lat. Branża bije na alarmCzytaj też:
Znany aktor uderza w kolegów z branży. "Jestem zły. To nie jest przypadek"
