W ubiegłym tygodniu przebywający na Węgrzech były minister Zbigniew Ziobro poinformował, że otrzymuje różnego rodzaju groźby. Wyjaśnił, że dotychczas nie reagował na nie, ponieważ dotyczyły tylko jego. Teraz jednak to się zmieniły, bo pogróżki są kierowane do jego dziecka i pełnomocnika. Z tego względu, jak podkreślił, zdecydował się skierować wniosek o ściganie sprawców. Polityk zwrócił się wówczas do premiera Donalda Tuska, wskazując na jego odpowiedzialność za "cały ten spektakl oszczerstw i gróźb". "Jeśli cokolwiek stanie się moim najbliższym lub mojemu obrońcy, pełna odpowiedzialność spadnie na Pana" – oświadczył.
Okazuje się jednak, że pojawiła się kolejna groźba, na którą były minister postanowił zareagować. Tym razem dotyczy ona samego polityka. Treść otrzymanej wiadomości Ziobro ujawnił "Super Expressowi".
"Szykuj się na sznurek". Człowiek związany z PO grozi Ziobrze
"Złodzieju, szykuj się na sznurek. Budapeszt jest mniejszy, niż ci się wydaje, śmieciu" – brzmi wiadomość przesłana do wiceszefa PiS.
Dziennik podkreśla, że poznał nazwisko autora tej groźby i pozostaje ono do wiadomości redakcji. Dziennikarze próbowali się z nim skontaktować, jednak bezskutecznie. Ujawnili jednak swoje ustalenia na jego temat.
"[...] mężczyzna ten podczas wyborów samorządowych w 2024 r. bezskutecznie ubiegał się o funkcję radnego w Starachowicach z komitetu popieranego przez Platformę Obywatelską. Był też fotografowany w towarzystwie polityków KO" – czytamy.
Ziobro: Znowu aktywista związany z PO chce zabijać
Sam Ziobro nie kryje oburzenia i przypomina tragiczne wydarzenia sprzed szesnastu laty. – Pamiętam rok 2010. Działacz PO Ryszard Cyba szukał mnie po całej Warszawie, żeby zabić. Zbliżył się także do Jarosława Kaczyńskiego, ale wystraszył się uzbrojonej ochrony. Przed sądem przyznał, że bał się, że go ochroniarze zastrzelą. Na kartce, którą przy nim znaleziono, miał zapisane trzy nazwiska: Kaczyński, Ziobro, Kurski – jego cele. Ostatecznie zamordował pracownika biura poselskiego PiS w Łodzi – Marka Rosiaka. Jak sam zeznał – zabił w zastępstwie tych trzech osób, których bezskutecznie poszukiwał – powiedział były minister sprawiedliwości w rozmowie z dziennikiem. Jego zdaniem, mamy obecnie do czynienia z analogiczną sytuacją.
– Znowu aktywista związany z PO chce zabijać. Tylko dziś to wynik polowania organizowanego przez samego Donalda Tuska – dodał. Polityk przypomniał słowa Jana Rokity z listopada ubiegłego roku, który powiedział o próbie postawienia polityka przed wymiarem sprawiedliwości: "celem tej akcji jest śmierć Ziobry".
Ze słów polityka wynika, iż nie zamierza tak zostawić tej sprawy. – Wcześniej nigdy nie składałem zawiadomień o groźbach, bo dotyczyły wyłącznie mojej osoby. Tym razem jednak, ponieważ groźby pochodzą od aktywisty PO, wiążą się bezpośrednio ze szczuciem prowadzonym osobiście przez Donalda Tuska i dotyczą także moich bliskich, muszę złożyć zawiadomienie. Już w zeszłym tygodniu powiadomiłem prokuraturę o groźbach wobec mojego dziecka i adwokata. Teraz je uzupełnię o kolegę z partii Tuska – poinformował Zbigniew Ziobro.
Czytaj też:
Ziobro pisze do ambasadora USA ws. Sikorskiego. Szef MSZ odpowiadaCzytaj też:
Zmiana władzy na Węgrzech? Magyar wprost o tym, co zrobi z ZiobrąCzytaj też:
Bruksela wkroczy ws. Ziobry? Żurek: Jest opcja atomowa
