Droższe paliwo. Oto prognoza dla Polski

Droższe paliwo. Oto prognoza dla Polski

Dodano: 
Stacja paliw, zdjęcie ilustracyjne
Stacja paliw, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Atak USA i Izraela na Iran spowodował szybki wzrost cen paliw. Ekonomista prof. Marcin Piątkowski uważa, że Polska może wyróżnić się na tle reszty świata.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewniał w poniedziałek rano w programie "Graffiti" na antenie Polsat News, że od pierwszych dni wojny na Bliskim Wschodzie rządzący prowadzą analizę sytuacji na rynku ropy. – Widzimy, że zmienność jest potężna, ceny ropy w ostatnich dniach poszły mocno do góry – podkreślił.

Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił, że dostawy paliwa w Polsce są zabezpieczone.

– Nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek zarobił na sytuacji krytycznej. My nie mamy wpływu na ceny paliw na świecie. Z całą pewnością inny Donald ma realny wpływ na to, co się dzieje z paliwami na świecie. Także tam proszę kierować pytania, a nie do skromnego polskiego Donalda – powiedział szef rządu.

Ekspert: Polska będzie dotknięta kryzysem mniej niż wszyscy

Do sytuacji odniósł się w poniedziałek na antenie Polsat News prof. Marcin Piątkowski, ekonomista.

– Polska będzie przez ten toczący się kryzys dotknięta tak jak wszyscy, ale mniej niż wszyscy. Uważam, że Polska kolejny raz udowodni, tak jak wcześniej przez ostatnie 35 lat, że jesteśmy gospodarką, która jest bardziej elastyczna, bardziej odporna na kryzysy. Można by nawet powiedzieć antykruchliwa, która nawet relatywnie do innych zyskuje na szokach – powiedział wykładowca Akademii im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Zdaniem ekonomisty, mimo eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, polski rząd nie powinien podejmować decyzji o radykalnym obniżeniu cen benzyny i gazu.

– Myślę, że powinniśmy co najmniej jakiś czas poczekać. Z drugiej strony, niech to będzie też sygnałem i taką motywacją dla wielu Polaków, żeby popatrzeć na to, czy nie warto się przenieść na samochody elektryczne, które najlepiej byłyby zasilane z własnego gniazdka, czy w bloku, czy w domu, i wtedy nas sytuacja w Zatoce Perskiej w ogóle by nie interesowała – zaznaczył prof. Piątkowski.

Według eksperta możliwy wzrost cen za benzynę, ropę, gaz oraz produkty żywnościowe będzie mniej odczuwalny dla Polaków niż dla reszty świata. – Myślę, że to będzie o wiele mniejsza skala. To może być jednorazowy szok, w którym nasza inflacja może wzrosnąć o jeden punkt procentowy – stwierdził.

Czytaj też:
"Będziecie bardzo zadowoleni". Trump ma plan, jak zahamować rosnące ceny ropy
Czytaj też:
"Dostawy ropy nie są w żaden sposób zagrożone". Orlen uspokaja

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także