W środę w Parlamencie Europejskim odbyła się dyskusja o przemyśle obronnym w Europie i polityce obronności Unii Europejskiej. Organizacja nie ma żadnych traktatowych kompetencji w zakresie obronności – te zgodnie z traktatami należą do państw członkowskich, poza tym mamy Sojusz Północnoatlantycki. Część środowisk politycznych w Unii stoi jednak na stanowisku, że należałoby dokonać w tym zakresie konsolidacji, a niektórzy – jak np. obecny marszałek polskiego Sejmu – mówią już wprost o wspólnej unijnej armii.
Europoseł KO: W Europie wciąż 27 przemysłów obronnych
W dyskusji wypowiadali się także eurodeputowani z Polski, w tym Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej.
– Europa stoi dzisiaj w momencie prawdy. Nasi obywatele Mówią bardzo jasno – chcą bezpieczeństwa, chcą silnej Europy, Europy, która potrafi ich obronić. A my wciąż mamy 27 rynków obronnych zamiast jednego europejskiego rynku obronnego – powiedziała. – Dzisiaj europejskie armie używają 18 różnych typów czołgów, Stany Zjednoczone jednego – dodała, zestawiając jednak 27 oddzielnych państw narodowych z jednym – federalnym, ale państwem, jakim są USA.
Gasiuk-Pihowicz podała też kilka innych przykładów – 20 rodzajów samolotów myśliwskich w Europie, 6 w Stanach Zjednoczonych. – Dublujemy wysiłki, wydajemy więcej pieniędzy niż potrzeba, a nasz sprzęt często nie jest zdolny do współpracy ze sprzętem z innych krajów europejskich – kontynuowała.
Gasiuk-Pihowicz: Potrzeba wspólnych zamówień
Polityk Koalicji Obywatelskiej podkreśliła, że Polacy doskonale wiedzą, czym jest odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy, czego dowodem jest przeznaczanie prawie 5 proc. PKB w obronność, rozwijanie rodzimej produkcji i dbanie o bezpieczeństwo "wschodniej flanki" NATO. – Ale bezpieczeństwa Europy nie buduje się w pojedynkę – powiedziała, dodając, że wojna na Ukrainie pokazała, że tempo i skala produkcji mają znaczenie.
– Jeśli chcemy produkować więcej amunicji, systemów obrony powietrznej czy sprzętu dla naszych armii, musimy usunąć bariery między naszymi rynkami. Europejski rynek, przemysł obronny nie potrzebuje więcej biurokracji. Potrzebuje skali, wspólnych zamówień i prawdziwego europejskiego rynku – oceniła.
Czytaj też:
"Nasi obywatele, nasze wartości". Von der Leyen chce zmian w UE
